Reklama

Miedź i ropa naftowa najdroższe od pół roku

Ceny miedzi wzrosły w tym roku o połowę, a ropy o jedną czwartą. Skorzystały na tym KGHM, Orlen i Lotos. Ropa może przebić poziom 70 USD za baryłkę

Publikacja: 11.05.2009 08:15

Miedź i ropa naftowa najdroższe od pół roku

Foto: Flickr

Ropa naftowa jest najdroższa od listopada zeszłego roku, ale już przebieg piątkowych notowań pokazał, że tendencja wzrostowa wcale nie musi być tak trwała, jak mogłoby się wydawać w minionych kilku tygodniach. Od 11 marca cena baryłki ropy na londyńskiej giełdzie wzrosła prawie o 40 proc.

[srodtytul]Fundamenty nadal dość słabe[/srodtytul]

W piątek po opublikowaniu raportu o poprawie sytuacji na amerykańskim rynku pracy za baryłkę płacono 57,36 USD. Później cena spadła do 57,16 USD, bo górę nad optymizmem wziął wśród inwestorów sceptycyzm co do trwałości i solidności fundamentów rynku ropy. Na koniec sesji Brent w Londynie podskoczyła jednak do 58,14 USD.

Ostatnio, i w Stanach Zjednoczonych i w strefie euro, pojawiło się kilka danych makroekonomicznych mogących świadczyć o tym, że najgorszy etap recesji mają one już za sobą, ale nie ulega wątpliwości, że recesja wciąż się utrzymuje, a pierwszych oznak wzrostu gospodarczego ekonomiści spodziewają się nie wcześniej niż pod koniec lata.

Zapasy ropy w USA wzrosły wprawdzie w minionym tygodniu mniej, niż oczekiwano, ale są najwyższe od 1990 r. Przeciętny dzienny popyt na benzynę był w Stanach w kwietniu o 7,9 proc. mniejszy niż przed rokiem, a zużycie ropy było w tym okresie najmniejsze od maja 1999 r. Eksperci oceniają jednak, że baryłka ropy może jeszcze na giełdach zdrożeć do ponad 70 USD.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Cenę miedzi wywindowały chińskie zakupy[/srodtytul]

Notowania miedzi po lepszym, niż oczekiwano, raporcie z amerykańskiego rynku pracy sięgnęły poziomu 4760 USD za tonę, ale już pod koniec piątkowych notowań cena ta spadła poniżej poziomu 4700 USD. Ce­nę mie­dzi wy­win­do­wa­ły w tym ro­ku nie­mal wy­łącz­nie wzmo­żo­ne chiń­skie za­ku­py, bo na przy­kład alu­mi­nium kosz­tu­je te­raz ty­le sa­mo, co w koń­cu 2008 r. Chiń­ski urząd re­zerw stra­te­gicz­nych po­sta­no­wił wy­ko­rzy­stać ni­skie ce­ny do uzu­peł­nie­nia za­pa­sów. Za­ku­py te trwa­ły za­pew­ne przez mi­nio­ne pięć ty­go­dni, bo w tym cza­sie sys­te­ma­tycz­nie spa­da­ły za­pa­sy mie­dzi w skła­dach mo­ni­to­ro­wa­nych przez Lon­dyń­ską Gieł­dę Me­ta­li. Są obec­nie naj­niż­sze od po­ło­wy stycz­nia, kie­dy Chi­ny przy­stą­pi­ły do za­ku­pów. Wszyst­ko jed­nak wska­zu­je na to, że w le­cie ten wspie­ra­ją­cy ce­nę mie­dzi czyn­nik bę­dzie co­raz słab­szy. Ana­li­ty­cy RBS prze­wi­du­ją, że śred­nia ce­na mie­dzi wy­nie­sie w tym ro­ku 4188 USD za to­nę.

[srodtytul]Kurs akcji KGHM wzrósł o 130 procent [/srodtytul]

Notowania miedzi na LME cieszą zarząd i akcjonariuszy KGHM. Jak oszacowała firma, zmiana notowań o 100 USD za tonę powoduje zmianę czystego zysku o 84 mln zł (zmiana kursu dolara o 5 groszy powoduje zaś zmianę zysku netto o 70 mln zł).

Jeszcze kilka miesięcy temu produkcja była dla Polskiej Miedzi nierentowna. Przed dotkliwymi stratami, wynikającymi ze sprzedaży surowca poniżej kosztów wytworzenia, spółkę uchroniły zawarte wcześniej transakcje hedgingowe.

Te­go­rocz­ny bu­dżet rów­nież nie za­kła­dał zy­sków z pro­duk­cji – za­ło­żo­no w nim Êred­nio­rocz­ny kurs mie­dzi na po­zio­mie 3,2 tys. USD za to­nę, a kurs ame­ry­kań­skiej wa­lu­ty na po­zio­mie 2,9 zł. W pią­tek to­na czer­wo­ne­go me­ta­lu kosz­to­wa­ła już 15,2 tys zł. Tym­cza­sem śred­ni koszt pro­duk­cji ta­kiej ilo­ści su­row­ca w KGHM wy­no­si 10,9 tys. zł (wy­li­cze­nia na ko­niec grud­nia). Ro­sną­ca ce­na mie­dzi na LME prze­kła­da się rów­nież na wy­ce­nę ak­cji KGHM. Od po­cząt­ku ro­ku ich kurs wzrósł o po­nad 130 proc., pod­czas gdy in­deks blue chi­pów stra­cił 2 proc.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Będą zyski na zapasach?[/srodtytul]

Wzrost cen ropy to dobra wiadomość dla udziałowców PKN Orlen i Grupy Lotos. Choć płocki koncern nie zarabia na wydobyciu, a wpływy jego konkurenta z Gdańska ze sprzedaży ropy są znikome, wzrost cen czarnego złota przyniesie obu spółkom papierowe zyski. Ze względu na obowiązujące zasady księgowości spółki zyskują na przeszacowaniu zapasów ropy naftowej (efekt LIFO) w czasach cenowej hossy.

Spadek cen ropy w ostatnich trzech kwartałach przyniósł polskim koncernom naftowym setki milionów strat. Na koniec 2008 r. efekt przeszacowania zapasów zmniejszył wynik operacyjny Orlenu o 1,6 mld zł, a Lotosu o 660 mln zł. Analitycy nie wykluczają, że tzw. efekt LIFO w II kwartale może poprawić wyniki obu firm.

[ramka][b]Sintje Diek - analityczka ds. rynku naftowego, HSH Nordbank, Hamburg[/b]

Ważną przyczyną wzrostu cen ropy w ostatnich dniach i tygodniach jest wyraźna poprawa nastrojów na rynku. Do ich polepszenia przyczyniły się zarówno lepsze od oczekiwanych wyniki testów wytrzymałościowych banków w USA, jak i stosunkowo dobre dane makroekonomiczne. Podstawy obecnego trendu na rynku naftowym są jednak bardzo słabe. Popyt na ropę nadal utrzymuje się na raczej niskim poziomie i tak będzie przez następne miesiące recesji. Jednocześnie zapasy surowca i produktów naftowych w USA oraz w innych krajach OECD są duże i wciąż rosną. Dlatego też w najbliższych tygodniach cena ropy będzie oscylowała w pobliżu 55 USD za baryłkę. Może wzrosnąć pod koniec roku, jeśli pojawią się oznaki wychodzenia z recesji i wzrostu popytu.

[b]Adam Rowley - analityk ds. rynków surowcowych, Macquarie Bank, Londyn[/b]

Reklama
Reklama

Obecny trend zwyżkowy na rynkach surowcowych to przede wszystkim efekt tego, że inwestorzy spodziewają się szybszego końca recesji, poprawy sytuacji gospodarczej w drugiej połowie roku i – co za tym idzie – zwiększenia się popytu np. na metale szlachetne. Są również inne przyczyny tego trendu. Miedź drożeje, bo jej zapasy na świecie są obecnie stosunkowo małe, a popyt na ten surowiec w Chinach jest duży, gdyż doszło tam do ożywienia gospodarczego.Nie spodziewam się jednak, by ceny miedzi utrzymały się przez dłuższy czas na obecnym poziomie. Wzrosły ostatnio za bardzo i zbyt szybko. Dojdzie więc najprawdopodobniej do korekty na rynku. W dalszej zaś perspektywie, wraz z ożywieniem gospodarczym, ceny wzrosną.[/ramka]

[ramka][b]Rynek miedzi się przegrzewa...[/b]

Podczas gdy jeszcze w grudniu 2008 r. kurs surowca był o 50 proc. niższy od półrocznej średniej kroczącej (co obrazowało rekordową skalę wyprzedaży – takiego ujemnego odchylenia od średniej jeszcze nigdy nie zanotowano), to obecnie cena jest o ponad 30 proc. wyższa od tej średniej. Większe odchylenie zanotowano jedynie w maju 2006 r. (prawie 70 proc.). Zaraz potem ceny miedzi runęły. To sugeruje, że koniunktura na rynku tego surowca (zwanego barometrem kondycji światowej gospodarki) się przegrzewa, ale nie jest jeszcze tak przegrzana jak trzy lata temu.

[b]...ale ropa dopiero zaczyna drożeć?[/b]

Na rynku ropy naftowej doszło do ważnego wydarzenia – cena czarnego złota przebiła poziom oporu, jaki stanowiły szczyty z przełomu marca i kwietnia 2009 r. oraz końca listopada 2008 r. (ok. 54 USD za baryłkę). Jest to równoznaczne z wybiciem z konsolidacji trwającej aż pięć miesięcy. Po tak długim zastoju należałoby teraz oczekiwać adekwatnie silnego ruchu w górę. Nie będzie zaskoczeniem, jeśli w krótkim czasie cena ropy poszybuje powyżej przynajmniej 70 USD. Ciekawe, że wytłumaczeniem dla zwyżki cen nie jest wyłącznie sytuacja na rynku eurodolara, którego kurs pozostaje w konsolidacji.

Reklama
Reklama

[b]Indeks CRB przymierza się do ataku[/b]

Sytuacja techniczna na wykresie indeksu CRB Futures, obejmującego notowania kontraktów terminowych na różnorodne rodzaje towarów, podlega w ostatnich miesiącach ewolucji. Przebicie w lutym linii trendu spadkowego było pierwszym sygnałem przełomu. Od tego czasu trwa konsolidacja. Atak indeksu CRB na styczniowy szczyt sugeruje, że i to się może wkrótce zmienić. Przebicie go byłoby sygnałem narodzin trendu wzrostowego.[/ramka]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama