Reklama

Decyzja o uruchomieniu banku minionej jesieni była słuszna

Z Pawłem Dangelem, prezesem grupy Allianz w Polsce, rozmawia Piotr Rosik

Publikacja: 11.05.2009 08:32

Decyzja o uruchomieniu banku minionej jesieni była słuszna

Foto: GG Parkiet, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

[b]Co może Pan powiedzieć o sytuacji na rynku ubezpieczeń na podstawie wyników spółek Allianz Polska w I kwartale? Czy sprzedaje się mniej polis niż rok temu? Jak jest z dynamiką składek? Jednym słowem: czy kryzys dotknie w tym roku polskich ubezpieczycieli?[/b]

W ubezpieczeniach majątkowych składki wzrosły o 2 proc., czyli utrzymały się na zbliżonym poziomie. Gdy spojrzymy bardziej szczegółowo, to okaże się, że sprzedaliśmy mniej polis AC komunikacyjnego, a więcej OC. To może być wynik kryzysu oraz tego, że więcej jest sprzedawanych samochodów używanych niż nowych. Ale na przykład ubezpieczenia dla małego i średniego biznesu, a także ubezpieczenia przemysłowe wzrosły. Te ostatnie o 17 proc., więc tu sygnału oszczędzania na polisach nie obserwujemy. W ubezpieczeniach na życie wzrost przypisu składki wyniósł natomiast aż 200 proc. To zasługa przede wszystkim polisolokaty, która jest atrakcyjna dla klientów ze względu na to, że pozwala unikać podatku Belki oraz ubezpieczeń grupowych, które wzrosły o 25 proc.

[b]Wartość wypłaconych przez zakład majątkowy odszkodowań wzrosła w 2008 roku z 580 do 818 milionów złotych. Dlaczego?[/b]

To głównie rezultat szkód związanych z ubezpieczeniami przemysłowymi, które są głęboko reasekurowane, więc nie wpływają na wynik finansowy spółki. Pewien wpływ miało też umocnienie się euro i jednoczesny wzrost liczby i wielkości szkód komunikacyjnych poza granicami Polski, związany z rosnącą mobilnością naszych rodaków. Przez to wypłacamy więcej odszkodowań i musimy zawiązywać większe rezerwy.

[b]Czy I kwartał pokazuje, że w tym roku wypłacicie także ponad 800 mln zł odszkodowań?[/b]

Reklama
Reklama

Jest to prawdopodobne, ponieważ wypłaciliśmy w I kwartale 2009 roku 233 mln zł odszkodowań.

[b]Zysk spółki życiowej spadł z 15,7 mln zł w 2007 roku do 5,6 mln zł w ubiegłym. Obniżyły się też przychody. Czym zamierzacie zastąpić polisy unit-linked, czyli powiązane z giełdą. Zebraliście z nich w ubiegłym roku o 83 proc. mniej składek niż rok wcześniej...[/b]

Mamy szeroką ofertę i będziemy ją rozwijać. Chcemy, by polisy inwestycyjne były bardziej rentowne. Zamierzamy rozwijać się także w zakresie ubezpieczeń grupowych w segmencie małych i średnich przedsiębiorstw. Planujemy też zwiększać udziały w rynku ubezpieczeń zdrowotnych, które z pewnością mają przed sobą obiecującą przyszłość. Jednak proszę pamiętać, że naszą misją jako towarzystwa ubezpieczeń na życie jest ochrona życia, dlatego zawsze podstawowymi produktami będą tradycyjne polisy ochronne.

[b]Czy Allianz planuje ciąć koszty działalności polskich spółek z grupy w tym roku? Jeśli tak, to w jaki sposób? Czy może będzie redukcja zatrudnienia? W 2007 roku pracowało w polskich spółkach 1,4 tys. osób. W 2008 roku zatrudnienie wzrosło do 1,7 tys. osób...[/b]

Wzrost zatrudnienia w 2008 roku był oczywiście związany z powstaniem Allianz Banku. Jeśli chodzi o cięcie kosztów, to już na jesieni podjęliśmy decyzję o zamrożeniu liczby etatów i wysokości płac. Oczywiście, wyjątkiem jest Allianz Bank. Naturalne jest, że jeśli otwieramy nowy oddział, musimy zatrudnić ludzi. Koncentrujemy się natomiast na optymalizacji procesów i przesuwamy w czasie kolejne projekty.

[b]Jaki był dokładnie wynik netto Allianz Banku w 2008 roku?[/b]

Reklama
Reklama

Projekt bankowy zamknął 2008 rok z wynikiem 67,7 mln zł na minusie. To wynik inwestycji w stworzenie tej instytucji. Ponieważ była to faza projektu, bank nie miał prawie żadnych przychodów. Ruszył pod koniec roku. Miał natomiast początkowe koszty. Głównym miernikiem efektywności tego biznesu na tym etapie nie jest jednak wynik finansowy netto, tylko liczba pozyskiwanych klientów i ich satysfakcja. Uczymy doradców bankowych i naszych wybranych agentów ubezpieczeniowych tego, jak pozyskiwać klientów dla Allianz Bank i jak oferować im kompleksowe usługi bankowo-ubezpieczeniowe. Liczy się także zbudowanie aktywów banku.

[b]W takim razie, ilu klientów ma w tej chwili bank? Ilu pozyskał w I kwartale tego roku?[/b]

Mogę powiedzieć, że po I kwartale działalności bank miał ponad 7 tys. klientów.

[b]Jak pozyskujecie klientów?[/b]

Otwieramy kolejne oddziały. Jest ich już 35. Prowadzimy lokalne kampanie reklamowe, staramy się też pozyskiwać nowych klientów za pomocą naszych wybranych agentów ubezpieczeniowych. 400 z nich już oferuje klientom produkty bankowe. Liczymy także na naszych dotychczasowych klientów. Proszę pamiętać, że w ciągu 11 lat udało nam się pozyskać ponad 2 miliony klientów.

[b]Jaka jest w tej chwili suma bilansowa Allianz Banku?[/b]

Reklama
Reklama

Po trzech miesiącach bank miał aktywa o wartości 250 mln zł.

[b]Jakie cele stawia Pan przed bankiem w tym roku i dłuższym terminie? Jakie są plany inwestycyjne? Bank do końca 2008 roku miał mieć 40 oddziałów, a dopiero niedawno otworzono trzydziesty piąty.[/b]

Rzeczywiście, skorygowaliśmy nasze wcześniejsze plany, ale podkreślam, że wyszliśmy z portu w rejs, gdy wiatr wiał z siłą 4 stopni w skali Beauforta. Teraz wieje z siłą 9 stopni i nie wiadomo do końca, co nas jeszcze czeka. Dlatego jako eksperci od zarządzania ryzykiem, chcemy zminimalizować ryzyko funkcjonowania banku w tych trudnych warunkach. Nadal będziemy tworzyć nowe oddziały, ale zależy nam, by jak najszybciej stawały się efektywne i rentowne. Do końca roku planujemy otworzyć blisko 60 oddziałów.

[b]Czy nie uważa Pan, że uruchomienie banku na jesieni było jednak błędem? Przecież można było już zaobserwować pierwsze oznaki nadchodzącego kryzysu na rynku finansowym.[/b]

Jestem przekonany, że decyzja była słuszna. W chwili, gdy kryzys pojawił się na świecie, a pierwsze symptomy spowolnienia gospodarczego docierały do Polski, projekt bankowy trwał już od dwóch lat i był na finiszu. Zresztą, paradoksalnie, start w czasach kryzysu może przynieść korzyści, choć pewnie nie będzie tak spektakularny z punktu widzenia mediów. Po pierwsze, startujemy z czystym kontem. Bez żadnych obciążeń i zobowiązań. Po drugie, musimy zwrócić uwagę na efektywność działania i doskonałość operacyjną. Jeśli nauczymy się skutecznie działać w cięższych czasach, wyjdziemy z tego silniejsi i łatwiej nam będzie działać w okresie hossy. Jest to cenne doświadczenie dla kadry zarządzającej i pracowników, których dotychczasowa kariera była związana z okresem dobrej koniunktury. Uważam, że profesjonaliści w naszej branży powinni umieć działać także w trudnym okresie.

Reklama
Reklama

[b]Ile wydała grupa Allianz w 2008 r. na reklamę i inne działania marketingowe? Ile wyda w 2009?[/b]

Mogę powiedzieć, że budżet marketingu pozostał na zbliżonym poziomie do tego z roku 2007. Natomiast w związku ze sponsorowaniem klubu piłkarskiego Górnik Zabrze ograniczyliśmy wydatki na reklamę. Staramy się docierać do klientów i promować markę niekonwencjonalnie, poprzez kampanie lokalne czy dofinansowywanie wydarzeń kulturalnych, a nawet przez wspieranie innowacyjnych badań medycznych. Pracujemy nad budową zaufania do marki Allianz, a to nie zawsze udaje się poprzez reklamę telewizyjną. Ponadto naszą ideą jest, by nie tylko wspierać społeczne projekty finansowo, ale kreatywnie je rozwijać.

[b]Ile dokładnie wydaliście na klub piłkarski w 2008 roku? Ile zamierzacie w tym? I czy kibice z Zabrza mogą liczyć na jakieś spektakularne transfery w czasie kryzysu?[/b]

Wydatki na klub to nasza wewnętrzna sprawa. W 2008 roku dokonaliśmy niezbędnych wzmocnień w zespole oraz zatrudniliśmy wybitnego szkoleniowca Henryka Kasperczaka. Teraz czekamy na efekty jego pracy oraz zawodników. Nie- mniej ważne jest w przypadku Górnika uporządkowanie w klubie spraw finansowych, organizacyjnych, marketingowych, którego dokonaliśmy. Już teraz widzimy, że wzrosły przychody ze sponsoringu czy sprzedaży biletów i pamiątek klubowych. To ważny element budżetu klubu. Chcemy bowiem, żeby Górnik był w perspektywie kilku lat samowystarczalny finansowo. Drugi główny cel to poziom gry, który zadowoli bardzo wymagających śląskich kibiców. A to wszystko ma nas przybliżyć do tego, by miasto wybudowało nowoczesny stadion dla 30 tys. widzów.

[b]Allianz sprzedaje w Polsce polisy w systemie direct, czyli przez internet i telefon. Ile składek zebraliście przez ten kanał w 2008 roku? Jak zamierzacie go rozwijać?[/b]

Reklama
Reklama

Allianz Direct z perspektywy towarzystwa jest traktowany jako kanał dystrybucji. Działa jako agencja obsługująca klientów, którzy wiedzą, jakiego produktu szukają i nie potrzebują kontaktu z agentem. Mogę powiedzieć, że Allianz Direct jest bardzo efektywny kosztowo. Chcemy dalej wykorzystywać ten kanał do sprzedaży, poszerzymy jego ofertę i zaczniemy działalność w kolejnych krajach. Już teraz działamy w Czechach, na Węgrzech, Słowacji, Chorwacji. Proszę jednak pamiętać, że w Polsce głównym kanałem dystrybucji ubezpieczeń pozostają agenci.

[b]Dziękuję za rozmowę.[/b]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama