Nie podał żadnych szczegółów ewentualnej oferty. – Na pewno nie jesteśmy zainteresowani wrogimi przejęciami – powiedziała Beatrix Exinger, w Wiener Boerse odpowiedzialna za kontakty z mediami.
Austriacy od wiosny zeszłego roku wielokrotnie deklarowali chęć przejęcia warszawskiej giełdy, wskazując, że jest ona „ważnym graczem” w regionie. Wypowiedź Buhla dla „FT” wskazuje, że nie zrezygnowali z tego zamiaru, chociaż Ministerstwo Skarbu Państwa nie zaprosiło ich do udziału w przetargu na większościowy pakiet (ponad 70 proc.) akcji GPW. Zaproszenia do udziału w procedurze prywatyzacyjnej trafiły do: NYSE Euronext, Nasdaq OMX, London Stock Exchange oraz Deutsche Boerse. Zaproszeni inwestorzy potwierdzili zainteresowanie przetargiem, składając zobowiązania do zachowania poufności. Otwarcie wstępnych ofert spodziewane jest na czerwiec.
Na przeszkodzie planom Wiednia mogą ponadto stanąć warunki sprzedaży GPW, jakie chce podyktować ewentualnemu nabywcy ministerstwo skarbu. Chce ono, by przyszły właściciel warszawskiej giełdy zobowiązał się, że nie będzie przejmował innych parkietów w Europie Środkowo-Wschodniej inaczej, jak tylko za pośrednictwem GPW. Miałoby to zapewnić Warszawie status regionalnego centrum finansowego. W lutym ówczesny wiceminister skarbu Michał Chyczewski twierdził nawet, że przyszły nabywca GPW mógłby za pośrednictwem warszawskiego parkietu przejąć Wiener Boerse.
Tymczasem Austriacy zamierzają łączyć ze sobą wszystkie giełdy należące do Wiener Boerse (praską, budapeszteńską i lublańską) za pomocą jednej platformy tradingowej oraz wspólnego systemu rozliczeń. Zintegrowanie tych giełd wokół Wiednia ma zostać przeprowadzone do 2012 roku. Ministerstwo skarbu nie skomentowało deklaracji Buhla dotyczącej chęci wzięcia udziału przez Wiener Boerse w prywatyzacji GPW.