Instytucja w przeciwieństwie do wszystkich banków, które dotychczas prezentowały wyniki finansowe, nie dostosowała się do zmian w Międzynarodowych Standardach Rachunkowości i nie podała dochodu całkowitego, który uwzględnia zmiany w kapitale banku. Podczas konferencji wiceprezes banku Lidia Jabłonowska-Luba przekonywała, że taka pozycja nie istnieje. – Nie wiem, co to jest – odpowiadała „Parkietowi”.
Jeśli jednak policzymy zmiany w kapitale banku, to okazuje się, że strata wykazana w kategorii dochód całkowity wyniosłaby 157 mln zł. Fundusze własne Kredyt Banku zmniejszyły się bowiem o 121 mln zł. Wpływa to na współczynnik wypłacalności tej instytucji. Pomimo zatrzymania całego zysku wypracowanego w ubiegłym roku, obniżył się w ciągu I kwartału z 8,93 proc. do 8,43 proc. Dopiero po zaliczeniu do kapitałów pożyczki od spółki matki wzrośnie on do 10 proc. Okazuje się jednak, że parę godzin później, na konferencji prasowej dla analityków, wiceprezes Jabłonowska-Luba już mówiła o dochodzie całkowitym. – Pytaliśmy o tę kwestię i ją wytłumaczono – mówi jeden z ekspertów.
Największy negatywny wpływ na wyniki Kredyt Banku miały odpisy w wysokości 160 mln zł. – Dobry zysk operacyjny, lepszy o 10 proc. w stosunku do ubiegłego kwartału, nie był w stanie pokryć utworzonych rezerw – mówi wiceprezes banku. Maciej Bardan, kierujący tą instytucją, uspokaja, że sporą część odpisów dotyczyła pojedynczych przypadków dużych przedsiębiorstw. Zaszkodziła również sprawa opcji walutowych.
– Mieliśmy nadzieję na dogadywanie się z klientami, ale atmosfera się pogorszyła i musieliśmy wykazać 59 mln zł straty z tego tytułu – mówi Maciej Bardan. Przypomina, że w IV kwartale ubiegłego roku było to 19 mln zł. Łącznie rezerwy w segmencie korporacji wyniosły 104 mln zł, a consumer finance 70,7 mln zł. Wskaźnik kredytów zagrożonych wzrósł z 4,9 do 5,3 proc. – Niepokoi mnie wzrost ryzyka kredytowego, ale jeśli nic się nie będzie zmieniało gwałtownie w polskiej gospodarce, to apogeum problemów mamy już za sobą – ocenia Maciej Bardan. Kredyt Bankowi udało się ograniczyć wydatki.
Koszty funkcjonowania spadły w stosunku do IV kwartału o 10 proc. i wyniosły 270 mln zł. Natomiast koszty osobowe zmniejszyły się o 4 proc. W tym czasie zatrudnienie w Kredyt Banku ograniczono o 196 etatów.