Reklama

Akcyjnego OFE na razie nie będzie

Z wiceministrem pracy Markiem Buciorem, o propozycjach zmian w OFE dotyczących m.in. powołania obligacyjnych subfunduszy, rozmawia Ola Kurowska

Publikacja: 06.08.2009 08:06

Akcyjnego OFE na razie nie będzie

Foto: GG Parkiet, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

[b]W najbliższych dniach chce Pan dostać szczegółową koncepcję dużej nowelizacji ustawy o OFE. Dlaczego nie gotową ustawę?[/b]

To poważne kwestie. Dlatego wolimy zorganizować dyskusję i wypracować ostateczne stanowisko z zainteresowanymi instytucjami. W tym miesiącu zorganizujemy spotkanie m.in. z przedstawicielami resortów finansów i gospodarki, Komisji Nadzoru Finansowego oraz Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych i zaprezentujemy im swoje propozycje.

[b]Przez ostatnie miesiące trwały konsultacje założeń do tej ustawy, jak i poszczególnych kwestii takich jak np. akwizycja członków OFE. Czy coś w związku z tym zdecydował się Pan zmienić?[/b]

Oczywiście. Potrzebowaliśmy opinii różnych środowisk, by móc podjąć decyzje np. o tym, jak powinna wyglądać akwizycja, albo czy dodatkowe fundusze OFE powinny mieć osobowość prawną, czy jednak mogą być subfunduszami, a także jakie są wady i zalety obu rozwiązań. Na podstawie tych opinii przygotowaliśmy część propozycji na nowo.

[b]W takim razie zacznijmy od sprawy kluczowej dla klientów: ile resort pracy proponuje aby powołać subfunduszy? W założeniach ustawy ze stycznia tego roku była mowa o trzech. Poza obecnym miały być też obligacyjny OFE B oraz akcyjne OFE C. Choć Komisja Nadzoru Finansowego i część PTE mówiło wtedy, że mogłoby być ich więcej.[/b]

Reklama
Reklama

Proponujemy utworzenie tylko jednego nowego funduszu, tak zwanego bezpiecznego. Na tę decyzję złożyło się wiele kwestii, między innymi spadek zaufania do rynku finansowego spowodowany kryzysem. Nie oznacza to, że OFE C nigdy nie powstaną, ale teraz na dyskusję o nich jest nie najlepszy moment. Poza tym w czasie konsultacji często padały argumenty, że Polacy będą mieli problemy z wyborem, bo ich wiedza na temat systemu jest niewielka. Do OFE C, podobnie jak do TFI, mogliby wchodzić w szczycie hossy, a w bessie odchodzić i realizować straty. Ponadto pozostaje też kwestia decyzji, czy w systemie obowiązkowych ubezpieczeń jest miejsce dla bardziej ryzykownych inwestycji. Wielu ekspertów uważa, że lepszym do tego miejscem jest tzw. III filar, czyli indywidualne konta emerytalne czy pracownicze programy emerytalne.

[b]Wie już Pan, w jakiej formie OFE A i OFE B mają działać? Bo KNF jest raczej zwolennikiem osobnych OFE jako rozwiązania prostszego, także do kontroli. Z kolei PTE zwracają uwagę, że subfundusze byłoby taniej utworzyć i prowadzić. [/b]

Argumenty związane z kosztami skłaniają nas do wyboru subfunduszy. Ale to nie jedyny powód. Przy takim rozwiązaniu łatwiejsze powinny być rozliczenia z ZUS, bo będzie on przekazywać składkę do OFE, a tam zostanie przydzielona do odpowiedniego subfunduszu, w zależności od tego, w którym jest obecnie klient. Ponadto przy subfunduszach prostsze będzie prowadzenie równocześnie dwóch kont dla jednego klienta. A to rozwiązanie wydaje nam się dla ubezpieczonych korzystne i przeprowadziliśmy już na danych historycznych symulacje, które to potwierdzają. Chodzi o to, w jaki sposób pieniądze z subfunduszu OFE A mogą być przekazywane do OFE B. Przy dwóch kontach można to robić stopniowo uśredniając ceny i zmniejszając ryzyko. Choć Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych jest temu przeciwna i chce, by zmiana odbywała się jednorazowo, „z automatu” po osiągnięciu pewnego wieku.

[b]Wtedy idea bezpiecznego funduszu nie ma chyba sensu, zwłaszcza dla osób, które przejdą do niego w czasie bessy.[/b]

Też jesteśmy takiego zdania. Ubezpieczony poniósłby wtedy stratę na przeliczaniu jednostek, a w obligacyjnym funduszu może jej w ciągu pięciu lat nie odrobić.

[b]A jaki model zmiany funduszu Pan zaproponuje?[/b]

Reklama
Reklama

Na pewno nie będzie można być w OFE B od początku, ponieważ kapitał ze składek musi być aktywnie inwestowany, by wysokość świadczenia nie była za niska. Proponujemy, by fundusz ten był dostępny dla osób po 50. roku życia. Naszym zdaniem, najkorzystniejsze byłoby stopniowe przenoszenie środków do OFE B na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Następowałoby to automatycznie i trwało pięć lat. Dzięki temu pięć lat przed zdobyciem prawa do emerytury oszczędności byłyby już w dużym stopniu zabezpieczone przed wahaniami na rynkach finansowych.

[b]Nie wszystkim to się spodoba.[/b]

Zdajemy sobie sprawę, że część klientów – choć jak pokazują badania niewielka – ma wiedzę o rynku finansowym, inwestuje na GPW i może podjąć bardziej korzystną decyzję o czasie przeniesienia środków. Dlatego będzie też można złożyć oświadczenie woli, że całość środków chcemy przenieść jednorazowo lub np. w kilku ratach w wybranym czasie, oczywiście między 10 a 5 rokiem przed wiekiem emerytalnym. Towarzystwom emerytalnym to rozwiązanie się nie podoba, bo twierdzą, że klienci są zbyt niedoedukowani. Ale naszym zdaniem, powinniśmy zostawić taką furtkę. Może ona też spowodować, że więcej osób będzie interesować się stanem swojego konta w OFE.

[b]OFE A mogą inwestować na giełdzie do 40 proc. aktywów. Jak będzie w przypadku OFE B?[/b]

Proponujemy próg 5 proc. SubfunduszeB będą inwestować głównie w obligacje.

[b]Co z inwestycjami dotychczasowych OFE? Jakie zmiany są planowane?[/b]

Reklama
Reklama

Zmiany na pewno będą, ale bez ustaleń z KNF i Ministerstwem Finansów nie podejmiemy żadnych decyzji. W sierpniu chcemy zorganizować spotkanie poświęcone tylko zmianom w portfelach.Druga ważna kwestia dotycząca obydwu typów funduszy, to gwarancje dla klientów. Musimy zdecydować, czy utrzymać minimalne stopy zwrotu, czy wprowadzić zewnętrzne benchmarki oparte np. na indeksach akcji i obligacji. Po zapoznaniu się z uwagami m.in. towarzystw emerytalnych dotyczącymi niewielkiej świadomości klientów o II filarze wydaje się, że w OFE A pozostawienie minimalnej stopy zwrotu to teraz najlepsza decyzja. Podobne jest stanowisko KNF.

[b]Teraz branża sama tworzy średnią, z którą jest porównywana. Przez to funduszom, zwłaszcza największym, nie grożą dopłaty do minimalnej stopy zwrotu, a strategie inwestycyjne są uśredniane. [/b]

Tak, ale z drugiej strony każdy klient ma gwarancję, że wyniki z inwestowania jego pieniędzy znajdą się gdzieś koło tej średniej, a jeśli będą od niej bardzo odbiegać, to PTE pokryje różnicę. Ponadto kolejne lata pokazują, że OFE przebijają wynikami TFI, które takich ograniczeń ani żadnych narzuconych benchmarków nie mają. Więc niekoniecznie sprawdza się teza OFE, że bez ograniczeń inwestowanie jest skuteczniejsze.

[b]Jakie więc mechanizmy gwarancji byłyby w OFE B?[/b]

Jeśli zachowamy dla OFE A minimalną stopę zwrotu, to wyniki OFE B mogą być porównywane do wysokości ubiegłorocznej inflacji. Oczywiście słyszeliśmy już opinie, że OFE w określonych okolicznościach mogą temu nie sprostać, ale pamiętajmy o funduszu gwarancyjnym, jaki prowadzą. W końcu został powołany w pewnym celu, choć fundusze z niego nie korzystają.

Reklama
Reklama

[b]Dla KNF kluczową kwestią jest adekwatność kapitałowa. Teraz PTE muszą mieć kapitał własny w wysokości równowartości 2,5 mln euro z czasu, gdy powstawały, czyli 1999 roku. Czy mogą tu nastąpić zmiany?[/b]

Gdy ustalimy już zasady inwestowania w OFE B oraz gwarancji wyników przez fundusze, poprosimy KNF o stanowisko w tej sprawie. Dopiero wtedy będzie można ustalić, jaka adekwatność kapitałowa jest potrzebna.

[b]Większość PTE boi się proponowanego przez KNF zakazu akwizycji na rynku wtórnym, czyli podkupowania sobie przez OFE klientów. Z kolei rzecznik ubezpieczonych uważa, że to zła propozycja, a akwizycja powinna być całkowicie zakazana. Do którego stanowiska Panu bliżej?[/b]

Decyzję musimy podjąć wspólnie z innymi instytucjami, ale skłaniam się do modelu szwedzkiego, popularnego w Europie Zachodniej. Przewiduje on, że inicjatywa zapisania się do funduszu powinna leżeć po stronie klienta. W Polsce w odróżnieniu od Ameryki Łacińskiej nie są potrzebne rzesze akwizytorów namawiających do zapisania się do funduszu. II filar emerytalny jest u nas obowiązkowy. Mimo to towarzystwa wydały na akwizycję w zeszłym roku blisko 400 mln zł. A wysokie prowizje dla akwizytorów powodują, że często wprowadzają oni klientów w błąd, np. pokazując informacje o wynikach OFE tylko za te okresy, które dla danego funduszu są korzystne.

[b]Czyli rola akwizytorów, Pana zdaniem, powinna zostać ograniczona nie tylko przy zmianie funduszy, ale też przy pierwszym zapisywaniu się do OFE?[/b]

Reklama
Reklama

Tak nam się wydaje. Zwłaszcza w przypadku młodych osób mamy przecież Internet, telefon, kontakt pocztowy. Wystarczy, że klient skontaktuje się z wybranym przez siebie funduszem, a ten prześle mu odpowiednie dokumenty do podpisania. No i oczywiście wiarygodne informacje na temat swoich wyników inwestycyjnych i pobieranych opłat.

[b]W sprawie informowania o wynikach ma Pan już gotowe propozycje rozwiązań.[/b]

Tak. Chcę, żeby klienci zyskali łatwy dostęp do rzetelnych informacji. Powinny one zawierać wyniki inwestycyjne za 10, 5, 3 i 2 lata oraz rok ostatni. Do tego chcemy dodać zestawienie, ile środków miałby na koncie w zależności od wybranego funduszu. W ten sposób osoba ubezpieczona w praktyce zobaczy, jak wyniki z inwestycji i poszczególne opłaty przekładają się na stan oszczędności. Taką informację przygotowujemy w ministerstwie dwa razy w roku, ale nie ma problemu, by publikować ją co miesiąc. Ponadto zestawienie dla klientów powinno być dostępne w wielu miejscach. Na pewno na stronach ZUS, KNF oraz naszego resortu. Powinny je też zamieszczać OFE, by pokazać klientom, gdzie w rankingach się znajdują. Informacja taka będzie rozsyłana np. do klientów, którzy OFE nie wybrali na czas i grozi im udział w losowaniu.

[b]Teraz nawet, gdy fundusz radzi sobie słabo, klienci nie zmieniają go częściej niż co dwa lata, bo musieliby zapłacić rodzaj odszkodowania dotychczasowemu. Czy nastąpią tu zmiany?[/b]

Tak. Planujemy znieść te opłaty. Ale jednocześnie myślimy o zmniejszeniu liczby organizowanych przez ZUS transferów klientów między OFE z czterech do dwóch w roku tak, aby decyzje klientów były bardziej wyważone. [b]Dziękuję za rozmowę[/b]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama