Reklama

NBP chce wspomagać banki nowymi instrumentami

Narodowy Bank Polski zamierza wspomóc banki komercyjne poprzez zaoferowanie im nowych i modyfikację dotychczasowych rozwiązań – zapowiedział na Forum Ekonomicznym w Krynicy prezes NBP Sławomir Skrzypek. Celem jest zapewnienie bankom nowych źródeł finansowania, dzięki czemu banki będą mogły zwiększać skalę kredytowania gospodarki.

Publikacja: 10.09.2009 13:16

NBP chce wspomagać banki nowymi instrumentami

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Według Skrzypka, banki będą mogły uzyskać dostęp do operacji repo na 12 miesięcy. Repo to pożyczki udzielane bankom przez NBP pod zastaw papierów wartościowych. Jeszcze niedawno termin trwania takich operacji nie przekraczał trzech miesięcy. Od pewnego czasu prowadzone są operacje sześciomiesięczne. Dzięki takim operacjom banki nie muszą pozbywać się np. obligacji skarbowych ze swoich portfeli, by udzielać nowych kredytów. Wystarczy, że pod ich zastaw pożyczą gotówkę z NBP.

– Korzystanie z operacji repo nie jest zbyt popularne wśród banków. Wśród zarządzających pokutuje opinia, że jeśli ktoś korzysta z tej możliwości, to dlatego, że na rynku nie może uzyskać dostępu do płynności – mówi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego. Dodaje, że dotychczas banki zniechęcało do korzystania z repo również to, że nie było wiadomo, jak długo NBP będzie umożliwiał dostęp do tego instrumentu.

Według danych na koniec sierpnia, zadłużenie banków w NBP z tytułu operacji repo wynosiło 7,6 mld zł.

Zupełnie nowym instrumentem ma być kredyt dyskontowy. „Jego istotą jest przyjmowanie od banków przez NBP do dyskonta weksli wystawianych przez przedsiębiorstwa w związku z otrzymanym z banku kredytem. Z punktu widzenia banków może to być dogodny instrument ponieważ opiera się na wekslu, który jest instrumentem prostym i bezpiecznym” – napisał w informacji prasowej NBP. Bank centralny tłumaczy, że przedsiębiorstwo będzie wystawiać weksel na bank, a bank następnie będzie mógł dyskontować ten weksel w NBP. „Konstrukcja kredytu dyskontowego powoduje, że będzie on stymulował akcję kredytową dla przedsiębiorstw, czyli kategorię kredytu, której dynamika najbardziej osłabła w wyniku kryzysu” – ocenia NBP.

– To wygląda na bardzo korzystne rozwiązanie z punktu widzenia akcji kredytowej – ocenia Mateusz Szczurek. – Będzie ono wyrównywało szanse między sektorem prywatnym a publicznym jeśli chodzi o emisję długu.

Reklama
Reklama

Trzecią możliwością będzie kupowanie przez NBP obligacji emitowanych przez banki. Papiery te będą musiały posiadać rating albo gwarancję, np. Skarbu Państwa albo właściciela polskiego banku (zagranicznej grupy finansowej).

Wszystkie trzy modyfikacje będą wymagały akceptacji Rady Polityki Pieniężnej. Najwięcej pracy będzie się wiązało z kredytem dyskontowym. Jego uruchomienie będzie się wiązało z koniecznością ogłaszania przez NBP zupełnie nowej stopy procentowej. RPP prawdopodobnie zapowie jej wprowadzenie w „założeniach polityki pieniężnej na 2010 r.”, które powinny być przyjęte na wrześniowym posiedzeniu rady.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama