"Nawet gdyby ceny ropy nie rosły, to ponieważ w zeszłym roku spadały, to wskaźnik cen transportu może rosnąć. Wprawdzie ma on tylko 10-proc. wagę w CPI, ale to będzie jeden z czynników, który będzie sprawiał, że prawdopodobnie inflacja będzie do końca roku kształtowała się blisko górnego przedziału pasma" - powiedział Sławiński w czwartkowym wywiadzie dla radia PiN.

Przypomniał, że jesienią zeszłego roku też miały miejsce silne wzrosty cen regulowanych. "Jeśli one w tym roku nie nastąpią, to może się okazać, że inflacja będzie troszkę niższa niż górne pasmo" - dodał członek Rady.

"Dopiero na początku przyszłego roku - jeśli wzrosty cen regulowanych będą mniejsze niż we tym roku na początku - to wskaźnik spadnie" - uważa Sławiński.

Komentując bieżący wskaźnik inflacji (3,7% r/r w sierpniu), zauważył, że bardzo duża jego część to jest "roczny wskaźnik cen regulowanych". "po prostu w latach 2007-2008 były znacznie liczniejsze i znacznie większe podwyżki cen regulowanych niż w latach poprzednich" - wyjaśnił członek RPP.

Sławiński powtórzył też, że "teraz już ewentualne zmiany nominalnej wysokości stóp procentowych są mało prawdopodobne".