Reklama

KNF upomina się o etaty i pieniądze

W 2010 r. większość zadań nadzorczych nad SKOK przejmie Komisja Nadzoru Finansowego. Ale resort finansów?nie chce zwiększyć ani liczby etatów, ani budżetu

Publikacja: 24.10.2009 11:07

KNF ostrzega, że jeśli na realizację nowych zadań nie dostanie odpowiednich funduszy i więcej etatów

KNF ostrzega, że jeśli na realizację nowych zadań nie dostanie odpowiednich funduszy i więcej etatów, może to się odbić na jakości nadzoru.

Foto: GG Parkiet, Anna Węglewska aw Anna Węglewska

Czeka nas batalia o podwyższenie liczby etatów i budżetu Komisji Nadzoru Finansowego. Choć przybędzie jej zadań, np. nadzór nad SKOK, ma mieć tyle samo etatów, co w tym roku – 906. Limit wydatków urzędu zaplanowano na około 200 mln zł. Czyli realnie będą niższe niż w 2009 r. KNF walczy o kolejne 16 mln zł na potrzebne etaty i wyrównanie płac w urzędzie (lepiej opłacani są pracownicy nadzoru bankowego). – Nadzór nad SKOK będzie wymagał w 2010 r. 40 etatów – twierdzi Lesław Gajek, wiceprzewodniczący KNF.

MF jest nieugięte, mimo że wydatki sfinansują nadzorowane firmy. Nie uwzględniło w budżecie nawet wpłat od SKOK. Kolejnym problemem jest to, że za zajęcie się kasami KNF ma dostawać co roku 0,024 proc. ich aktywów. Obecnie byłoby to 2,4 mln zł. I to do podziału z Kasą Krajową SKOK na zasadach, które ma dopiero ustalić MF.

KNF od początku zastrzegała, że pierwsze miesiące będą bardzo pracowite, bo do teraz nie miała wglądu w dane o kasach. Zbiorcze informacje publikował o nich tylko GUS. Posłowie, pytając o szczegółowe dane, zwykle dostawali od prezesa Kasy Krajowej informacje: kasy mają się bardzo dobrze, w odróżnieniu od banków.

[srodtytul]Banki zapłacą mniej[/srodtytul]?

Na dodatek MF przygotowało ustawę wprowadzającą nadzór nad tzw. okienkami kasowymi, w których można regulować rachunki. Gajek szacuje, że do ich kontroli potrzeba w przyszłym roku około 30 osób. – Nowe podmioty zostaną zobowiązane do wnoszenia opłat na nadzór. Przy jednoczesnym utrzymaniu limitu wydatków i etatów KNF na obecnym poziomie oznaczać to będzie znaczącą obniżkę opłat od innych podmiotów, np. banków – zwraca uwagę Marta Chmielewska-Racławska z biura prasowego KNF.

Reklama
Reklama

Dodaje, że do nowych instytucji, zwłaszcza na początku, będzie trzeba skierować wielu pracowników. – Nie powinno odbywać się to kosztem osłabienia kontroli w obecnie nadzorowanych podmiotach – stwierdza.

[srodtytul]Kasa Krajowa brała więcej[/srodtytul]

O tym, że pieniędzy nie wystarczy, mówiła też posłom i senatorom Kasa Krajowa, i to biorąc pod uwagę tylko swoje potrzeby, choć wiele zadań przekaże KNF. – W tym roku koszty nadzoru wynoszą 0,039 proc. aktywów, a na przyszły rok planowaliśmy 0,047 proc. – mówi „Parkietowi” Andrzej Dunajski, rzecznik KK SKOK. Wzrost tłumaczy rozwojem kas i rosnącą liczbą ich członków. Jest ich 2 mln. – Nasz nadzór był bardzo skuteczny, żadna kasa nie zbankrutowała – mówi. Jego zdaniem 0,024-proc. składka nie gwarantuje realnego nadzoru i realizacji ustawowych zadań. A i tak senatorowie na prośbę MF podwyższyli ją z 0,02 proc.

[srodtytul]Posłowie pomogą?[/srodtytul]

Zastrzeżenia KNF podziela, choć nie w całości, Sławomir Neumann z PO, autor nowej ustawy o SKOK. – Budżet nadzoru powinien uwzględniać wpływ składek ze SKOK. Będę jeszcze o tym rozmawiać z MF, wrócimy także do tej sprawy w Komisji Finansów Publicznych – obiecuje. Ale wzrostu opłaty na nadzór w ustawie o SKOK nie przewiduje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama