Zysk netto banków spółdzielczych w III kwartale wyniósł blisko 199 mln zł i był o ponad 24 proc. gorszy od osiągniętego w porównywalnym okresie ubiegłego roku. Był jednak wyższy od tego, który BS wypracowały w samym II kwartale tego roku, kiedy spadł do 160 mln zł. Po dziewięciu miesiącach cały sektor banków spółdzielczych zarobił łącznie 558,6 mln zł, podczas gdy na koniec września 2008 r. było to 750 mln zł (co oznacza 25,5-proc. spadek).
[srodtytul]Klienci są wypłacalni[/srodtytul]
Ponad 316,5 mln zł w zysku BS – wypracowanych w dziewięciu miesiącach tego roku – wykazały banki należące do największego zrzeszenia, czyli Grupy Banku Polskiej Spółdzielczości. Nadal w sektorze BS występuje nadpłynność. Kwota depozytów (od klientów i sektora instytucji rządowych oraz samorządowych) na koniec września wyniosła 49,3 mld zł, podczas gdy kredyty udzielone tej grupie sięgnęły 38,5 mld zł.
Suma bilansowa sektora na koniec III kwartału wyniosła 58,8 mld zł i wzrosła w tym roku o 7,7 proc. Jakość kredytów pogorszyła się nieznacznie. W największym zrzeszeniu, Grupie BPS (nie znamy danych dla innych zrzeszeń), udział należności zagrożonych wzrósł do 3,17 z 3,13 proc. na koniec czerwca. Dla porównania, w całym sektorze bankowym wynosi on 7 proc.
[srodtytul]Przegrupowanie trwa[/srodtytul]