Oznacza to ponad 38-proc. wzrost.
To wstępne dane, bo firmy prowadzące ppe przesyłają jeszcze sprostowania, głównie wycen aktywów. Dane te wskazują jednak na to, że przyszli emeryci sporo zarobili na giełdzie. Z naszych szacunków opartych na wysokości wpłaconych składek oraz wypłat z ppe wynika, że dzięki inwestycjom aktywa wzrosły o ok. 770 mln zł.
Stopy zwrotu w poszczególnych ppe zależały w znaczącym stopniu od rodzaju inwestycji. Dla przykładu klienci ppe zarządzanych przez Legg Mason TFI zarobili w zeszłym roku w funduszach stabilnego wzrostu 13,7 proc., a w akcyjnym 32,4 proc.
– Osiągnęliśmy w zeszłym roku około 16-proc. stopę zwrotu, najwyższą w historii – mówi z kolei Janusz Szreder, prezes Pracowniczego Towarzystwa Emerytalnego Telekomunikacji Polskiej. Dodaje, że towarzystwo z nawiązką odrobiło słaby rok 2008, gdy wszystkie fundusze inwestujące w akcje miały straty. – Ten wzrost to głównie zasługa akcji, bo na obligacjach w odróżnieniu do 2008 r. zwrot był niski – dodaje. Program dla pracowników Telekomunikacji ma 18 tys. czynnych uczestników, za których opłacane są składki. Na koniec stycznia aktywa wynosiły 845 mln zł.
Mimo spowolnienia gospodarki, które spowodowało, że część firm programy likwidowała, a inne redukowały zatrudnienie, liczba uczestników ppe wzrosła o ok. 10 tys. osób, do 333,5 tys. W 2009 r. prowadzono 1099 programów emerytalnych, o 21 więcej.