Reklama

100 tysięcy nowych inwestorów na giełdzie

Liczba rachunków maklerskich prowadzonych przez biura dobiła do 1,5 mln. Teraz to od inwencji brokerów zależy, czy debiutujący razem z giełdą inwestorzy zdecydują się pozostać na rynku na dłużej

Publikacja: 09.11.2010 00:38

100 tysięcy nowych inwestorów na giełdzie

Foto: GG Parkiet

Oficjalne dane Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych potwierdzają wcześniejsze szacunki „Parkietu” – biura maklerskie pozyskały 98,4 tys. nowych klientów. Tyle bowiem rachunków inwestycyjnych przybyło w październiku, kiedy trwały zapisy na akcje GPW. [srodtytul]PKO BP liderem zapisów[/srodtytul]

Najwięcej nowych osób pojawiło się w Domu Maklerskim PKO BP, które było oferującym przy prywatyzacji giełdy (17,3 tys. nowych rachunków). Sporo klientów zyskały również Dom Inwestycyjny BRE Banku (14,2 tys.), DM Banku Zachodniego WBK (13,6 tys.) oraz Biuro Maklerskie Alior Banku (13,4 tys.).

Ostatni broker odnotował też największy procentowy przyrost w stosunku do liczby klientów we wrześniu (33,2 proc.). BM Alior Banku zdecydowało się dokupić trzy walory GPW dla tych klientów, którzy zdecydowali się równocześnie na otwarcie konta osobistego i skorzystanie z karty debetowej. – Ofertę giełdy potraktowaliśmy jako możliwość pozyskania dodatkowych klientów dla banku.

Ale w dalszym ciągu będziemy działać na dwóch frontach. Inwestorom proponujemy materiały analityczne, spotkania, aby chcieli zostać na rynku dłużej. Warto jednak pamiętać, że część zapisujących się to podstawione osoby, które otworzyły rachunek tylko po to, aby zwiększyć przydział akcji dla już aktywnych inwestorów – mówi Krzysztof Polak, szef biura.

[srodtytul]Niewykorzystany 1 mld zł[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Na walory GPW zapisało się 323,3 tys. osób. Jak się okazuje, 30 proc. z nich nie miało do tej pory do czynienia z inwestowaniem na giełdzie. Wykorzystanie znajomych i rodziny było tymczasem praktycznie jedyną możliwością zwiększenia przydziału akcji. Skarb Państwa ustalił bowiem niski limit zapisu – jedynie 100 akcji na osobę. Mimo to redukcja zapisów przekroczyła 75 proc. (gdy ktoś chciał kupić 100 walorów). To oznacza, że do inwestorów wrócił niespełna 1 mld zł kapitału.Jak biura zamierzają walczyć o wykorzystanie tej puli środków? – Po każdej prywatyzacji część inwestorów zostaje na giełdzie – mówi Barbara Tomczuk, dyrektor sprzedaży detalicznej DI BRE Banku.

– Pamiętajmy jednak, że transakcje prywatyzacyjne to pieniądze o niskim ryzyku. Nie wszystkich należy zachęcać do inwestowania na większą skalę na rynku wtórnym, nie wszyscy są na to przygotowani. Agresywne zachęcanie do kolejnych inwestycji może się skończyć źle Dlatego zwykle namawiamy początkujących graczy do edukacji i udziału w kolejnych ofertach prywatyzacyjnych – dodaje.

[srodtytul]Trudno zarobić na klientach[/srodtytul]

W sumie brokerzy prowadzą już prawie 1,5 mln rachunków. Tylko w tym roku liczba ta wzrosła o 364 tys. Oprócz oferty GPW spora w tym zasługa prywatyzacji PZU, dzięki której biura pozyskały w kwietniu niemal 140 tys. nowych inwestorów.Najwięcej nowych rachunków od początku stycznia – bo 83,1 tys. – otworzył DI BRE. Część z nich należy do pracowników spółek energetycznych, których broker obsługiwał w związku z przydziałem akcji pracowniczych.

Drugie miejsce pod względem przyrostu liczby rachunków zajmuje DM PKO BP, pracujący także przy prywatyzacjach PZU i Tauronu. Broker pozyskał w tym roku już ponad 51,6 tys. rachunków. Ten rok do udanych zaliczyć mogą DM Banku Zachodniego WBK (pozyskał 48 tys. klientów), a także BM Alior Banku – 41,9 tys.

Rosnąca liczba nowych klientów nie musi się przekładać na zarobki biur. Większość brokerów zrezygnowała z pobierania opłaty rocznej za prowadzenie rachunku. Prowizja za zapis była często niższa niż standardowa. Jeżeli przyjąć, że każdy broker pobrał średnio 4 zł za zapis i kolejne 4 zł weźmie przy sprzedaży akcji przez inwestorów, branża może liczyć na 2,6 mln zł dodatkowych wpływów (pod warunkiem że wszyscy, którzy się zapisali, sprzedadzą akcje).

Reklama
Reklama

To niewiele, zważywszy, że prowadzenie rachunków kosztuje (brokerzy płacą za dostęp do arkusza ofert i ewidencję w KDPW). Dlatego też większość biur liczy, że dla części inwestorów debiut GPW będzie tylko wstępem do kolejnych transakcji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama