Reklama

Duże TFI tracą udział w rynku

W funduszach pięciu największych TFI wciąż jest zgromadzona ponad połowa aktywów całej branży, jednak z 60 proc. dwa lata temu zrobiło się niespełna 53 proc.

Publikacja: 23.11.2010 06:38

Duże TFI tracą udział w rynku

Foto: GG Parkiet

Du­że TFI tra­cą udział w ryn­ku. Ak­ty­wa każ­de­go to­wa­rzy­stwa z pierw­szej piąt­ki na ko­niec mi­nio­ne­go mie­sią­ca sta­no­wi­ły mniej­szą część ma­jąt­ku ca­łej branży niż rok wcze­śniej. W su­mie ak­ty­wa Pio­ne­er Pe­kao, Avi­va In­ve­stors, BZ WBK AIB, ING i PKO sta­no­wią te­raz 52,7 proc. ryn­ku li­czą­ce­go 112 mld zł.

Na ko­niec paź­dzier­ni­ka 2009 roku by­ło to 57 proc. z 89 mld zł. Dwa la­ta te­mu czo­łów­ka sta­no­wi­ła pra­wie 60 proc. z bli­sko 72 mld zł (wów­czas w pierw­szej piąt­ce za­miast Avi­va In­ve­stors był Skar­biec). Zy­sku­ją mniej­si gra­cze.

[srodtytul]Sła­ba sprze­daż[/srodtytul]

War­tość ak­ty­wów fun­du­szy za­le­ży od wa­hań war­to­ści jed­no­stek, czy­li efek­tów za­rzą­dza­nia, na któ­re naj­czę­ściej za­sad­ni­czy wpływ ma po pro­stu za­cho­wa­nie in­dek­sów ryn­ko­wych, oraz od wpłat klien­tów. W ostat­nim ro­ku fun­du­sze róż­nych ka­te­go­rii ra­czej przy­no­si­ły zy­ski, a klien­ci za­czę­li na no­wo – po kry­zy­sie – wpła­cać pienią­dze do TFI, głów­nie do fun­du­szy pie­niężnych i ob­li­ga­cji.

Więk­szość fun­du­szy czo­łów­ki to­wa­rzystw nie tra­fia na szczy­ty ran­kin­gów, je­śli cho­dzi o sto­py zwro­tu. No­tu­ją rów­nież re­la­tyw­nie nie­wiel­ki na­pływ świe­że­go ka­pi­ta­łu. Pierw­sza piąt­ka po­zy­ska­ła w cią­gu ostat­nich 12 mie­się­cy ok. 2 mld złotych, czy­li ok. 3 proc. war­to­ści ak­ty­wów z koń­ca paź­dzier­ni­ka te­go ro­ku. Z te­go 1,7 mld zł to wpła­ty net­to do Pio­ne­er Pe­kao TFI, a -0,9 mld zł to od­pływ net­to z BZ WBK AIB TFI, któ­re najbardziej tra­ci po­zy­cję ryn­ko­wą: udział spadł w cią­gu ro­ku z 11,4 proc. do 9,4 proc. W ska­li ca­łej branży od­se­tek wpłat net­to wy­niósł ok. 7 proc.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Czte­rech ma­łych li­de­rów[/srodtytul]

Ak­ty­wa przej­mu­ją przede wszyst­kim Union In­ve­st­ment (wzrost udzia­łu w ryn­ku z 3,9 proc. do 6,5 proc.), Idea (z 0,6 proc. do 2,5 proc.), Ipo­pe­ma (z 2,1 proc. do 3,1 proc.), Qu­er­cus (z 0,2 proc. do 1,2 proc.). Ich fun­du­sze no­tu­ją też czę­sto po­nad­prze­cięt­ne wy­ni­ki in­we­sty­cyj­ne i in­ka­su­ją spo­ro wpłat klien­tów, nie tyl­ko w uję­ciu pro­cen­to­wym wzglę­dem swo­ich ak­ty­wów, ale i no­mi­nal­nym. Ostat­nie 12 mie­się­cy da­ły im wpła­ty net­to rzę­du od­po­wied­nio: 3,5 mld zł, 1,9 mld zł, 1, 2 mld złotych i 1 mld złotych.

Od wie­lu lat klien­ci TFI ku­pu­ją hi­sto­rycz­ne wy­ni­ki, wy­bie­ra­jąc chęt­niej fun­du­sze z czo­łó­wek ran­kin­gów. Ale nie tyl­ko to li­czy się w dzi­siej­szej dys­pro­por­cji sprze­da­ży mię­dzy ma­ły­mi i du­ży­mi TFI. – Więk­szość du­żych ban­ków (spół­ek ma­tek du­żych TFI, głów­nych dys­try­bu­to­rów ich fun­du­szy – red.) wciąż jesz­cze boi się pod­jąć stra­te­gicz­ną de­cy­zję i sprze­da­wać du­żo fun­du­szy – zwra­ca uwa­gę Se­ba­stian Bu­czek, pre­zes Qu­er­cus TFI. Mniej­sze to­wa­rzy­stwa, któ­re nie ma­ją za­ple­cza w po­sta­ci du­żej gru­py ka­pi­ta­ło­wej, ma­ją zróżni­co­wa­ną sieć sprze­da­ży, w któ­rej czę­sto istot­ne zna­cze­nie ma ban­ko­wość pry­wat­na.

[srodtytul]Ja­ki ob­raz branży za kil­ka lat?[/srodtytul]

Zda­niem przed­sta­wi­cie­li du­żych TFI ma­łe pod­mio­ty nie bę­dą z nimi konkurować.

– Ry­nek TFI w Pol­sce cią­gle się roz­wi­ja: do du­żych firm do­cho­dzą ma­łe ni­szo­we to­wa­rzy­stwa. Wcią­gu dwu­na­stu ostat­nich mie­się­cy po­wsta­ło kil­ka no­wych TFI, któ­re wnio­sły swój wkład w ry­nek, pod­wyższa­jąc war­tość wszyst­kich ak­ty­wów. Gdy weźmie­my to pod uwa­gę, zmia­na udzia­łu na­sze­go to­wa­rzy­stwa w ryn­ku w uję­ciu rocz­nym jest nie­wiel­ka – ko­men­tu­je Krzysz­tof Le­wan­dow­ski, pre­zes Pio­ne­er Pe­kao TFI, naj­więk­sze­go gra­cza na ryn­ku. – Dys­po­nu­je­my sta­bil­ną ba­zą klien­tów, a na­sze ak­ty­wa w cią­gu ostat­nichw dwu­na­stu mie­się­cy zwięk­szy­ły się o po­nad 20 proc. – za­zna­cza prezes Lewandowski.

Reklama
Reklama

– Za kil­ka lat na ryn­ku z jed­nej stro­ny bę­dą dzia­ła­ły du­że TFI funk­cjo­nu­ją­ce w gru­pach ka­pi­ta­ło­wych, ofe­ru­ją­ce sze­ro­ką ga­mę fun­du­szy ma­so­wym klien­tom, a z dru­giej ma­łe pry­wat­ne TFI, któ­re bę­dą wy­peł­niać ni­sze i m.in. ofe­ro­wać usłu­gi za­możnym klien­tom – mó­wił nie­daw­no „Par­kie­to­wi” Krzysz­tof Sa­mo­tij, pre­zes BZ WBK AIB TFI.

Przed­sta­wi­cie­le pry­wat­nych to­wa­rzystw twier­dzą, że ich ro­la bę­dzie ro­sła. – Na ryn­kach roz­wi­nię­tych li­czą się głów­nie pry­wat­ne TFI – ko­men­tu­je na przy­kład Grze­gorz Miel­ca­rek, czło­nek za­rzą­du In­ve­stors TFI. – Atu­tem jest m.in. efek­tyw­ne za­rzą­dza­nie przez bar­dzo zmo­ty­wo­wa­ną ka­drę wła­ści­ciel­ską – mó­wi.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama