[b]Czy po środowych mocnych zwyżkach jest jeszcze szansa, aby indeksy na warszawskiej giełdzie dalej świeciły na zielono?[/b]

Niechętnie mówimy o krótkim terminie z uwagi na trudność z prognozowaniem. Wydaje się, że w średnim terminie Polska będzie się broniła – mamy dobre dane makroekonomiczne, nie najgorsze wyniki spółek, atrakcyjne historyczne wskaźniki. Tyle tylko, że problem zadłużenia europejskich gospodarek nie jest wciąż rozwiązany, co oznacza ryzyko gwałtownych przecen.

[b]A czy w tym roku dojdzie do tzw. rajdu świętego Mikołaja na GPW – wzrostu notowań pod koniec roku? [/b]

Biorąc pod uwagę obecne poziomy, szanse na rajd są niewielkie. Można bowiem zapytać, kto ma kupować walory. Nie wiadomo, jak zachowają się inwestorzy zagraniczni. W kraju po gigantycznych ofertach fundusze mają ograniczone możliwości.

[b]Czy inwestorzy powinni obawiać się już reformy OFE? [/b]

Pieniędzy na inwestycje będzie mniej. Nie wiadomo jednak, czy zmieni to sposób zarządzania portfelem. OFE nie zostaną day-traderami, aby poprawiać wynik na tej części, którą mogą dysponować swobodnie. Podaż akcji prywatyzowanych spółek w 2011 r. także będzie mniejsza.

[b]W ostatnich dniach kurs akcji GPW spadł poniżej 50 zł, czyli poniżej poziomu z debiutu. Jaki to sygnał dla inwestorów?[/b]

Giełda należy do spółek dobrze wycenionych przy IPO. Ciężko z tamtego poziomu zaskakiwać pozytywnie...