Na rynku obligacji Catalyst zadebiutowały w środę pięcioletnie papiery Giełdy Papierów Wartościowych. Trafiły do segmentu hurtowego, na którym zlecenia w praktyce mogą składać tylko instytucje. Minimalna wartość transakcji opiewa bowiem na 100 tys. zł.
Wysoka jakość
W grudniu GPW sprzedała obligacje o wartości 170 mln zł i nominale 100 zł dziewięciu instytucjom. Z informacji „Parkietu" wynika, że nabywcami były fundusze krajowe skuszone dobrą kondycją finansową spółki (GPW nie była do tej pory zadłużona). Mniej atrakcyjne jest oprocentowanie papierów,?ustalone na bazie stawki WIBOR 6M plus 117 pkt bazowych marży (obecnie odpowiada to oprocentowaniu rocznemu na poziomie 6,2 proc.).
– Zainteresowanie funduszy mimo niskiej marży nie dziwi, biorąc pod uwagę fakt, że papiery największych krajowych emitentów trafiały dotąd w większości do banków gwarantujących emisję. Zarządzający w takiej sytuacji mieli do wyboru papiery mniejszych firm – w tym deweloperów czy firm windykacyjnych. Pojawienie się na rynku obligacji podmiotu o tak wysokiej jakości kredytowej, bez zadłużenia, jakim jest GPW, wywołało spore zainteresowanie – wyjaśnia Tomasz Puzyrewicz, menedżer papierów dłużnych pionu bankowości inwestycyjnej BZ?WBK.
Dzięki emisji GPW pozyskała pieniądze na zakup większościowego pakietu akcji Towarowej Giełdy Energii. Transakcja będzie sfinalizowana po uzyskaniu zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Giełda planuje jednak jeszcze emisję drugiej serii skierowanej do inwestorów detalicznych. W ten sposób GPW chce zwiększyć zainteresowanie rynkiem.
Oferta bez limitów
Pierwotne plany zakładały pozyskanie od drobnych graczy do 75 mln zł. W środę prezes GPW Ludwik Sobolewski przyznał jednak, że ostatecznie może być to kwota nieco mniejsza. – Zależy nam jednak, aby skala emisji tych papierów zapewniała pojawienie się płynności na rynku – stwierdził. Analitycy wskazują jednak na niskie oprocentowanie, niższe niż oferta lokat w bankach. – Nabywca obligacji kupuje komfort i poczucie bezpieczeństwa. Wie także, że będzie mógł sprzedać papiery w dowolnej chwili, nie tracąc odsetek, za które zapłaci kupujący – mówi Sobolewski.