Niedużo niższa jest wartość akcji Pekao (4,2 mld zł, spadła o ponad 20 proc. w skali sześciu miesięcy). Wartość akcji PKN Orlen i PGE jest podobna i wynosi po 3,7 mld zł (spadła odpowiednio o ponad 30 i 16 proc.). O ile jednak wartość posiadanych blue chips (akcje największych spółek giełdowych, o najwyższej płynności) zmniejszyła się, o tyle wzrósł udział OFE w kapitalizacji trzech z tych spółek (PKO, PZU, PKN).
Ponad 3 mld zł fundusze mają ulokowane także w akcjach KGHM. Wartość tych akcji w porównaniu z końcem czerwca zmniejszyła się o 50 proc. To jednak nie dziwi. Zapowiedź wprowadzenia podatku od kopalin miała istotny wpływ na notowania tej spółki. Równocześnie spadek kursu był okazją do kupowania walorów koncernu.
W sumie w akcjach 20 spółek giełdowych przynajmniej jeden fundusz miał ulokowane co najmniej 1 proc. aktywów. To mniej niż przed pół rokiem, gdy było ich 24. Oprócz akcji i obligacji skarbowych znaczącą pozycję w portfelach OFE stanowią obligacje drogowe BGK.
Defensywne portfele
Zarządzający funduszami podkreślają, że aby uzyskać ponadprzeciętne wyniki inwestycyjne, w 2011 r. OFE musiały szybko dostosowywać się do zmieniających warunków. Najlepiej wypadały w ubiegłym roku fundusze, które miały defensywne portfele, czyli takie, które w czasie bessy mniej tracą na wartości. Aby osiągnąć dobry wynik, fundusze powinny mieć dużo akcji spółek telekomunikacyjnych, dostawców energii i gazu oraz spółek płacących wysokie dywidendy. Kluczowa okazała się zatem selekcja, ale znaczenie miał też udział akcji w portfelu inwestycyjnym. Jak było w rzeczywistości, okaże się za kilka dni, gdy OFE opublikują pełny skład portfela inwestycyjnego. Czy będą to znaczące inne portfele niż te upublicznione przed rokiem?
– Nie wydaje mi się, że będą jakieś duże różnice. Można spodziewać się, że OFE ograniczyły zaangażowanie w bankach i być może spółkach surowcowych, a nastąpił lekki wzrost w spółkach defensywnych. Nie sądzę, żeby to była jakaś dramatyczna różnica – mówił niedawno w rozmowie z nami Adam Kurowski, szef inwestycji w Axa PTE.
W ubiegłym roku fundusze zanotowały stratę (średnio -4,8 proc.). Jeszcze na koniec października nieznacznie przekraczała ona 2 proc. Późniejsze wydarzenia wpłynęły jednak na rynek akcji. Premier zapowiedział w listopadzie wprowadzenie podatku od wydobycia kopalin, co miało istotne przełożenie na kurs KGHM. Z uwagi na sytuację w strefie euro słabł złoty, co pociągnęło za sobą wycofywanie inwestorów zagranicznych. Do tego przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego wysłał pismo do banków, aby nie wypłacały dywidend, co z kolei przełożyło się na ich kursy (banki stanowią dużą część portfeli OFE). W tej sytuacji, mimo że gospodarka zachowywała się lepiej od oczekiwań, rynek akcji już nie wzrósł.