Reklama

Rezerwy sprowadziły wynik Santandera blisko zera

Hiszpański Santander, największy bank strefy euro, w IV kwartale zarobił netto 47 mln euro (199,3 mln zł). To oznacza, że w utrzymaniu rentowności pomógł mu wydatnie Bank Zachodni WBK. Wiosną 2011 roku Santander kupił w wezwaniu ponad 96 proc. walorów polskiego banku (z tego 70 proc. od irlandzkiej grupy Allied Irish Banks).

Publikacja: 01.02.2012 00:59

Emilio Botin, szef Santandera, jeszcze w połowie ub.r. spodziewał się utrzymania poziomu zyskowności

Emilio Botin, szef Santandera, jeszcze w połowie ub.r. spodziewał się utrzymania poziomu zyskowności. Ostatecznie wynik w 2011 r. był o ponad jedną trzecią niższy niż w 2010 r.

Foto: Archiwum

W?IV?kw. 2010 r. Santander zarobił 2,1 mld euro, jego zysk netto stopniał więc w ujęciu rok do roku o niemal 98 proc. Analitycy spodziewali się pogorszenia wyników, ale średnio tylko o 15 proc.

Rozczarowujący wynik Santandera to przede wszystkim skutek odpisu 1,8 mld euro od wartości aktywów w związku z przeceną nieruchomości w Hiszpanii. Takich odpisów wkrótce od hiszpańskich banków wymagał będzie rząd. Wyprzedzając nowe przepisy, Santander ubezpieczył się na wypadek spadku cen nieruchomości ze swojego portfela nawet o 50 proc. wobec ich wartości w księgach.

Kolejne 600 mln euro odpisów dotyczy portugalskiej filii Santandera.

– Czyszczenie portfela nieruchomości jest rozsądne, choć pewnie spóźnione – ocenił Andrea Willims, zarządzający funduszami w towarzystwie Royal London Asset Management. W rezultacie na wyniki Santandera inwestorzy nie zareagowali paniczną wyprzedażą jego akcji. Po południu taniały one o 0,6 proc.

Abstrahując od załamania na hiszpańskim rynku nieruchomości Santander – jako jeden z nielicznych banków eurolandu – przez cały kryzys z minionych lat zdołał utrzymać rentowność. Jego przychody odsetkowe netto, najważniejsze źródło zysków, były o 8,7 proc. wyższe niż rok wcześniej – wyniosły niemal 8 mld euro. Analitycy spodziewali się 7,7 mld euro.

Reklama
Reklama

W całym 2011 r. Santander zarobił netto 5,4 mld euro, o 35 proc. mniej niż rok wcześniej. Jeszcze w czerwcu prezes banku Emilio Botin deklarował, że całoroczny zysk będzie zbliżony do tego z 2010 r., gdy wyniósł on 8,2 mld euro.

Po raz pierwszy w historii Santander ponad połowę swojego rocznego zysku wypracował w Ameryce Łacińskiej, gdzie ma on silną pozycję. Ale nawet tam odnotował nieznacznie pogorszenie wyników.

– Santander prowadził rozmowy z bankiem w Polsce – mówił przy okazji publikacji wyników prezes Botin. Nie podał szczegółów.

Hiszpański bank jest wymieniany jako najbardziej prawdopodobny nabywca Kredyt Banku od belgijskiej grupy KBC. Kilka dni temu gazeta „De Tijd" informowała, że KBC jest blisko osiągnięcia porozumienia w sprawie sprzedaży Kredyt Banku.

Santander jest najbardziej aktywnym graczem na polskim rynku przejęć bankowych w czasie obecnego kryzysu. Przed zakupem BZ?WBK w 2009 r. kupił niewielki AIG?Bank Polska od amerykańskiej grupy AIG.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama