Dodaje, że II połowa roku powinna być lepsza. – Wynika to także z naszych rozmów z firmami - dodaje. Jest jednak wiele obaw. Wolniejszy wzrost gospodarczy przełożył się na większe bezrobocie, a co się z tym wiąże, mniejszą konsumpcję - argumentuje.
Prezes ING BSK?podkreśla, że widać zainteresowanie finansowaniem przedsiębiorstw, ale w znacznie mniejszej skali. Liczy, że sytuacja ożywi się w II?połowie roku. - Rozmawiałam z wieloma firmami, m.in. transportowymi, które są dobrym barometrem tego, co się dzieje w gospodarce, i są one umiarkowanie optymistyczne – mówi. Tłumaczy, że poziom zamówień jest dosyć rozsądny i to dobrze rokuje.
Kołakowska podkreśla też, że popyt klientów indywidualnych na zaciąganie zobowiązań długookresowych jest mniejszy. Dodaje, że prognozy zakładają spadek sprzedaży nowych kredytów hipotecznych na całym rynku. – Szacujemy, że ten spadek wyniesie około 15 proc. Pierwsze dwa miesiące roku potwierdzają przewidywania. Jeżeli chodzi o naszą sprzedaż, to zawsze mówiliśmy, że chcemy mieć 7-8-proc. udział w nowej sprzedaży i taki poziom osiągnęliśmy w I kwartale - dodaje. Bank zakłada dynamiczny wzrost kredytów gotówkowych, w ubiegłym roku był on dwucyfrowy. Na podobny liczy również w tym roku.
Prezes deklaruje, że bank jest otwarty na finansowanie firm.
– Jesteśmy trzecim największym bankiem finansującym korporacje i nadal będziemy aktywni. Jednak dynamika wzrostu w tym obszarze zależy bardziej od popytu przedsiębiorstw – podkreśla Kołakowska.