– Ewentualny alians obu parkietów to interesujący pomysł. Z naszej perspektywy współpraca z Wiedniem jest jedną z opcji. Dużą zaletą wiedeńskiego parkietu jest obecność dużych firm. Jeżeli jednak chcemy rozważać współpracę, musimy pomyśleć o synergiach kosztowych. O sile giełdy świadczy jej płynność. Dlatego na końcu rozważań powinniśmy zadać sobie pytanie, czy taka kooperacja będzie prowadziła do wzrostu płynności – stwierdził w wywiadzie dla „Parkietu" Paweł Tamborski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa.
Na razie wciąż jednak nie wiadomo, jak miałaby wyglądać współpraca obu giełd. Prezes GPW Adam Maciejewski wciąż powtarza, że na szczegóły przyjdzie jeszcze czas, choć nie zdradza, kiedy można się ich spodziewać.
– GPW z jednej strony musi dostarczać swoim akcjonariuszom określoną wartość: stopę zwrotu i rentowność. Z drugiej zaś musi spełniać swoją rynkową rolę, czyli być miejscem do pozyskiwania kapitału przez przedsiębiorstwa. Myśląc o ewentualnych mariażach, będziemy więc patrzeć, czy będą one dobre nie tylko z punktu widzenia spółki, ale także czy dadzą korzyści inwestorom i klientom, jak również polskiej gospodarce – mówił w niedawnym wywiadzie dla „Rz" Adam Maciejewski. Co na to inne osoby związane z rynkiem kapitałowym?
– Koncepcja współpracy między giełdami w Warszawie i w Wiedniu brzmi interesująco, choćby z tego względu, że do tej pory Wiedeń był postrzegany głównie jako kluczowy konkurent w regionie, nie jako partner w interesach. Odejście od modelu konkurencji w kierunku współpracy wydaje się naturalnym elementem procesu konsolidacji giełd – mówi Radosław Olszewski, prezes DM BOŚ. Jak jednak dodaje, na razie wciąż znamy zbyt mało szczegółów, by ocenić ten projekt.
– Ważne z punktu widzenia uczestników tego rynku jest to, aby koncepcja współpracy uwzględniała nie tylko interes obu spółek, ale aby zapewniała dalszy rozwój naszego rynku kapitałowego i jego pozytywny wpływ na gospodarkę – dodaje Olszewski.