Wczorajsze notowania wypadły dla akcji NFI zdecydowanie najgorzej od chwili ustanowienia na początku października historycznego minimum tego rynku. Trzecia część funduszy doświadczyła maksymalnego spadku kursu, co i tak nie było w stanie spowodować nadzwyczajnej mobilizacji strony popytowej. Obserwacja rynku powszechnej prywatyzacji na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni może prowadzić do wniosku, że trwająca tu korekta ostatniej dynamicznej fali wzrostowej jest w znacznym stopniu inspirowana widocznym "niedowładem" całego rynku akcji, na co z kolei wpływają publikowane ostatnio informacje makroekonomiczne dotyczące stanu polskiej gospodarki. Wypada jednak podkreślić, że od ostatniego lokalnego szczytu indeks NIF stracił zaledwie czwartą część wartości poprzedzającego obecny spadek impulsu wzrostowego. Ponadto podczas ostatnich kilkunastu sesji nadwyżki kupna występowały obok akcji NFI trzykrotnie częściej od nadwyżek sprzedaży, co może sugerować, iż obecna krótkoterminowa tendencja jest w zdecydowanym stopniu kontrolowana przez stronę popytową.Być może wstępną zapowiedzią nadchodzącej zmiany trendu na rynku NFI jest także, występująca tu po raz pierwszy od dłuższego czasu sytuacja, kiedy to bardzo gwałtowna zwyżka cen jest korygowana w sposób, przynajmniej jak dotychczas, stosunkowo łagodny. Nietrudno bowiem zauważyć, że tylko na przestrzeni bieżącego roku co najmniej trzykrotnie miała miejsce relacja dokładnie odwrotna.W sumie jednak, jak pokazała wczorajsza sesja, rynek NFI staje się w coraz większym stopniu skorelowany z pozostałymi segmentami rynku giełdowego, co sprawia, że prognozowanie rozwoju jego koniunktury będzie musiało uwzględniać coraz więcej elementów nie dotyczących go w sposób najbardziej bezpośredni.

.