Bez krawata
Pogrążam się w banale, banale, który zresztą lubię: problem komunikacji władzy z władanymi, kiedyś Partii z narodem, a obecnie katolicko-narodowo-solidarnościowego rządu z katolicko-narodowo-solidarnościowym społeczeństwem, które, jak twierdzą niektórzy, stanowi zbiór przypadkowych jednostek...Ostatnio przypadkowe jednostki ze Śląska - górnicy pozwolili sobie skorzystać z metod komunikacji pozawerbalnej i zastrajkowali. Żeby rządowi było jeszcze bardziej nieprzyjemnie, zastrajkowali w kopalniach. I to przed świętami. Jak oni mogli!? Przecież należą do minionej niechlubnej przeszłości, a teraz już zostali poddani restrukturyzacji i powinni się cieszyć, bo wchodzą do Europy i w ogóle... A tu taki despekt. I o co im właściwie chodzi? Władza i przekaziory mówią chętnie o przywilejach. Górnicy mówią o uprawnieniach. Chodzi o to, że w dawnym systemie górnicy przechodzili na emeryturę wcześniej i mieli większy jej wymiar.Teraz będą mieli jak wszyscy. W programie telewizyjnym minister Lewicka - od reform społecznych i z solidarnościowym rodowodem - tłumaczyła przedstawicielom związków górniczych, że nie ma sprawy, bo górnik dożywa średnio "aż" 68 lat. Górnicy twierdzili, że żyją statystycznie 5 lat krócej i "jest sprawa". Zabawne było jeszcze to, jak przedstawicielka rządu krzyczała na związkowców, że kopalnie nie płacą składek na ZUS. Zapomniała o tym, iż to Skarb Państwa jest właścicielem tych kopalń... Minister Lewicka nie chciała też pamiętać, że emerytura to nie łaska, to odłożone wcześniej pieniądze, z których państwo chętnie i równie głupio korzystało. Zmiana systemu dotyka grupę zawodową górników szczególnie mocno. Nikt nie zadbał o to, by wcześniej negocjować z nimi zasady zmian. Władza w swej arogancji po prostu... zmieniła system, przekonana, że wszyscy są równie przekonani do zmian, jak ona sama.Uchwalenie emerytur pomostowych na razie niczego nie zmienia - jedynie jątrzy, bo nie załatwia podstawowego problemu - kwestii uprawnień ludzi pracujących w szczególnie trudnych warunkach. W ten sposób władza ponawia komunikat - i tak zrobimy swoje. Dalej - o czym już pisałem - wesoła reforma oświaty, autorstwa ministra Handkego i spółki. Chciałoby się rzec - Pana Półki i spółki. Nic to, że wszyscy tłumaczą, że jest 16 powodów, żeby na chwilę odpuścić, z pierwszym najważniejszym na czele - nie ma pieniędzy. Nic to, że Pan Półka wymyślił, iż upowszechniony nowy system nie będzie upowszechniał nawet matury, co jest całkowicie sprzeczne z wszelkimi trendami światowymi. Władza mówi swoje - mamy was w nosie.Po co to wszystko Tobie, Drogi, mały, średni i wielki, Inwestorze?Władza mówi także do Ciebie. Twoje dzieci będą chodziły do zreformowanych szkół, Ty będziesz miał co dzień do czynienia ze zreformowanym samorządem i na koniec poznasz smak sklerozy, chciałem rzec, smak emerytury... Słuchaj zatem uważnie, zbliża się Wigilia Bożego Narodzenia - może wreszcie owa władza przemówi ludzkim głosem.
KRZYSZTOF MIKA