Kontrowersyjny buy back w Polifarbie C-W
Polifarb Cieszyn-Wrocław w ciągu miesiąca skupił 2 516 tys. akcji w celu ich umorzenia. Na ten cel przeznaczył 13,1 mln zł. Dzięki operacji buy back, kurs akcji od 24 listopada wzrósł o 46%. Akcjonariusze, w tym największy właściciel papierów (BIG-Bank Gdański z podmiotami zależnymi), mogą być zadowoleni. Zdaniem niektórych analityków, jest to operacja niekorzystna dla samej spółki i przyniesie tylko krótkoterminowy efekt wzrostu kursu.- BIG-Bank Gdański, który razem z podmiotami zależnymi posiada 12,6% akcji Polifarbu C-W, przeforsował na walnym korzystny dla siebie buy back za astronomiczną sumę 40 mln zł, dzięki któremu utworzy pod koniec roku mniejsze rezerwy w związku z przeceną giełdowych akcji. Operacja ta może się jednak okazać niekorzystna dla samego Polifarbu, gdyż wysysa finansowo spółkę z pieniędzy - powiedział chcący zachować anonimowość makler. - Aby kontynuować wykup, firma prawdopodobnie będzie musiała korzystać z kredytu bankowego, którego koszty mogą okazać się zbyt wysokie w stosunku do zysków z buy back.Kontrowersje wzbudza przede wszystkim wielkość środków, przeznaczonych na wykup akcji. - Gdy pojawił się komunikat, byłem pewien, że popełniono błąd. Dopiero w spółce rozwiano moje wątpliwości - stwierdził analityk, zajmujący się branżą farb i lakierów. Jego zdaniem, tak dużą sumę można było przeznaczyć na potrzebne spółce inwestycje. - Po fuzji firma dryfuje w nieznanym kierunku. Nie widać efektów synergii. Spółka jest kiepsko zarządzana. Potrafi produkować, ale nie potrafi sprzedawać - dodał.Z tymi zarzutami nie zgadza się prezes Polifarbu Cieszyn-Wrocław Edward Płatek. - Cała branża przeżywa kłopoty. Gdyby Polifarby nadal działały osobno, konkurowałyby między sobą i ponosiłyby większe straty. Nie wszyscy są zadowoleni z połączenia firm, ale zapewniam, że nic złego się w spółce nie dzieje - stwierdził. Jego zdaniem, decyzja walnego o przeznaczeniu do 40 mln zł na skup i umorzenie własnych akcji jest słuszna. - Buy back będzie kontynuowany. Notowania Polifarbu na GPW są niskie i trzeba zrobić wszystko, by je podnieść - powiedział prezes E. Płatek. Komentując listopadową stratę w wysokości prawie 4 mln zł, stwierdził, że jest ona związana m.in. z sezonowością produkcji. - Przyszły rok powinien być dla nas zdecydowanie lepszy - stwierdził.
DARIUSZ JAROSZ