Spekulacyjne zwyżki na GPW?
Trzeci raz z rzędu na warszawskiej giełdzie zdecydowanie przeważały wzrosty. WIG zyskał w poniedziałek 3,5 proc. i wyniósł 12 847,2 pkt. W skali tygodnia - od poprzedniego poniedziałku - główny indeks wzrósł już o 8,3 proc. Zdaniem większości analityków, ostatnie zwyżki nie przekształcą się jednak w długotrwałą tendencję wzrostową. Wzrost kursów ma charakter spekulacyjny. Inwestorzy liczą na zwyżkę cen akcji na początku stycznia, wraz z powrotem na polski rynek inwestorów zagranicznych - uważają eksperci.Kolejny krótszy tydzień giełdowy zaczął się od silnego wzrostu wszystkich indeksów. W notowaniach jednolitych (łącznie z NFI) zyskały na wartości akcje 141 firm, nie zmieniły się 25, a spadły 29. WIG-20 wzrósł o 3,8 proc., do 1 220,7 pkt., WIRR po zwyżce o 1,5 proc. wyniósł 1 675,2 pkt., z kolei NIF wzrósł o 4,6 proc., do poziomu 63,3 pkt. Optymizm nie słabł także podczas notowań ciągłych. WIG-20 na zamknięciu sesji wynosił 1247,5 pkt. (o 2,2 proc. powyżej wartości z fixingu). Względem notowań jednolitych podrożały akcje 39 spółek, a staniały 15.- Kryzys w Rosji i na Dalekim Wschodzie ograniczył możliwości lokowania kapitału na emerging markets. Inwestorzy uważają zapewne, że w styczniu większy niż zazwyczaj kapitał trafi na giełdę w Warszawie - stwierdził w rozmowie z PARKIETEM Paweł Tamborski, szef działu nowych emisji CA IB Securities. Jego zdaniem, zwyżki cen akcji na ostatnich sesjach mają charakter spekulacyjny i wynikają z tzw. efektu stycznia. - Niektórzy inwestorzy mogą porządkować portfele inwestycyjne skupując papiery. Per saldo może się to okazać bardziej opłacalne niż wyprzedaż - dodał P. Tamborski.Analitycy przepytywani przez agencję Reutera uważają, że kursy akcji na GPW, w następstwie spekulacyjnych zakupów, będą rosły do końca br. Inwestorzy mogą się jednak rozczarować. Zainteresowanie polską giełdą, z uwagi na spadek tempa rozwoju gospodarczego kraju, zwiększający się deficyt obrotów handlowych oraz słabe wyniki finansowe spółek, może być mniejsze, niż się oczekuje. Jak do tej pory hossy nie potwierdzają obroty. W poniedziałek właścicieli zmieniło o 20 proc. akcji mniej niż na ostatniej sesji przed świętami (obroty na rynku podstawowym spadły o 22,6 proc., do 109 mln zł). - Należy jednak zauważyć, że zwyżkom cen akcji pod koniec roku zawsze towarzyszyły małe obroty. Ja jestem optymistą - powiedział PARKIETOWI Robert Nejman z TFI DWS Polska. - Wzrosty cen akcji pod koniec grudnia i na początku stycznia są charakterystyczną cechą rynków dojrzałych. Stały się także tradycją polskiej giełdy. Obecne zwyżki na GPW mają większą siłę niż w latach poprzednich i uważam, że mogą one przełożyć się na cały styczeń - dodał R. Nejman.
PIOTR FREULICH