Reklama

Najwięcej stracił RTS

Aktualizacja: 05.02.2017 21:13 Publikacja: 12.01.1999 09:54

Giełdy środkowoeuropejskie rozpoczęły tydzień od spadków

Pierwsze w tym tygodniu notowania na giełdach środkowoeuropejskich przyniosły spadki cen akcji. Sprzyjały temu doniesienia o zniżkach na parkietach zachodnioeuropejskich i w USA. Budapeszteński BUX stracił 1,47%, a inwestorzy chętnie realizowali zyski po ubiegłotygodniowej, prawie 10-proc., zwyżce wskaźnika. Moskiewski RTS obniżył się o 2,52%, lecz - zdaniem tamtejszych specjalistów - miejscowy parkiet ma niezłe perspektywy w najbliższym czasie. Indeks PX50, mierzący koniunkturę na giełdzie praskiej, spadł o 0,22%.

Budapeszt

Podczas poniedziałkowej sesji na giełdzie w Budapeszcie doszło do realizacji zysków po ubiegłotygodniowych zwyżkach, kiedy wskaźnik BUX zyskał prawie 10%. Dodatkowym czynnikiem zachęcającym inwestorów do tych posunięć były przeważające spadki na czołowych giełdach światowych. - Większość sprzedających akcje to zagraniczni inwestorzy - powiedział Ede Istok, makler z Bankar Investment. Właśnie ci inwestorzy, którzy przeprowadzają ponad połowę transakcji na węgierskim parkiecie, poprzez swoje duże zlecenia zwykle mają największy wpływ na przebieg sesji. Wśród spółek, których notowania wczoraj obniżyły się, wyróżnili się rynkowi potentaci, tacy jak koncern telekomunikacyjny Matav czy OTP Bank. Jedną z niewielu firm, których akcje zdrożały, było przedsiębiorstwo branży samochodowej Nabi. Inwestorzy chętnie kupowali jego walory dzięki pozytywnym rekomendacjom wydanym im przez niektórych analityków oraz wiadomości, że firma uruchomi nową linię produkcyjną małych autobusów. BUX spadło wczoraj o 1,47%, do poziomu 6841,09 pkt.

Praga

Reklama
Reklama

Poniedziałkowa sesja na giełdzie w Pradze przyniosła spadki cen akcji. Indeks PX 50 obniżył się o 0,22%, by na koniec sesji wynieść 407,9 pkt. - Brakuje dużych inwestorów na naszym parkiecie i rynek praktycznie kopiuje to, co wydarzy się na giełdzie frankfurckiej - uważa Tomas Sattler z Prague International Securities.

Moskwa

Giełda moskiewska po przerwie spowodowanej prawosławnymi świętami Bożego Narodzenia wznowiła notowania już w niedzielę. Wówczas, przy małych obrotach sięgających 930 mln USD, wskaźnik RTS zyskał 2,71%. Wczoraj tendencja ta odwróciła się i indeks spadł o 2,51%, do 61,35 pkt. - Brakowało wiadomości lokalnych mogących wpłynąć na notowania, a na Zachodzie dziś akcje taniały. Inwestorzy z zagranicy nie wykazywali zainteresowania naszymi papierami, więc wskaźnik RTS spadł - skomentował poniedziałkową sesję dla Reutera David Kuenzi, dyrektor ds. sprzedaży w moskiewskim biurze Creditanstalt. Jednocześnie wskazał na pewne pozytywy, które w najbliższej przyszłości mogą poprawić nastroje na rosyjskim rynku. - Budżet na 1999 r. wygląda dość rozsądnie i idzie naprzeciw wymaganiom MFW. Dodatkowo ustawa przewidująca zwiększenie udziałów zagranicznych w sektorze surowcowym może zachęcić duże koncerny do inwestowania w naszym kraju - uważa D. Kuenzi. - Jeśli na światowych rynkach będą przeważać wzrosty, indeksy azjatyckie, tak jak w ostatnich kilku tygodniach, będą rosły, wówczas można spodziewać się świeżego kapitału w Rosji - dodał. Wczoraj najbardziej staniały walory firmy branży energetycznej Mosenergo.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama