Zawieszone procedury wyboru firm zarządzających

Pięć narodowych funduszy inwestycyjnych wstrzymało w ubiegłym roku procedury wyboru firm zarządzających w związku ze stanowiskiem Skarbu Państwa, który wnioskował, by decyzje w tej sprawie podejmować po zakończeniu konwersji PŚU na akcje NFI. Na razie spółki nie podjęły na nowo działań zmierzających do wyłonienia zarządców - czekają na ruch akcjonariuszy.Wniosek Skarbu PaństwaSkarb Państwa zwrócił się w ubiegłym roku do funduszy poszukujących firmy zarządzającej o wstrzymanie działań w tym zakresie do czasu zakończenia konwersji PŚU na akcje NFI, a więc do czasu wykrystalizowania się akcjonariatu spółek. Jego wniosek został uwzględniony, co nie może dziwić, jeśli zważyć, że do końca 1998 roku SP był największym akcjonariuszem NFI.Drugi NFI prowadził negocjacje z czterema konsorcjami: BRE/IB Austria, Flemings - Expandia, Raiffeisen Atkins i grupą utworzoną przez York Trust, Bank Komunalny i Doradca Consultants. Rada nadzorcza kilkakrotnie przedłużała termin wyboru zarządcy. Ostatecznie, pod koniec września ubiegłego roku, podjęła decyzję o zawieszeniu procedury.- Rada Nadzorcza w ostatnim czasie nie zajmowała się tą sprawą. Nie uwzględnia jej porządek obrad najbliższego posiedzenia. Rada otrzymuje sprzeczne sygnały na ten temat od akcjonariuszy i oczekuje jednoznacznego stanowiska z ich strony - powiedziała nam Magdalena Kopczyńska, rzecznik prasowy funduszu.,,Kwiatkowski"rozpatruje ofertyNFI im. E. Kwiatkowskiego przeprowadził przetarg na firmę zarządzającą. Ogłosił go jeszcze w październiku 1997 roku i zakończył kilka miesięcy później. Wybór padł na konsorcjum zorganizowane przez Eastbrokers, ale wniosek nie uzyskał aprobaty WZA NFI. Przeciw był, co najważniejsze, Skarb Państwa. Pod koniec lipca 1998 roku spółka zdecydowała się na oryginalne rozwiązanie. Rada nadzorcza zaprosiła bowiem do złożenia wspólnej oferty lub osobnych ofert dwóch największych, obok Skarbu Państwa, akcjonariuszy - Grupę Pekao i Grupę PZU. Propozycje miały wpłynąć najpóźniej do 18 grudnia. NFI nie był więc zmuszony zawieszać procedury wyboru zarządcy, ponieważ wiadomo było, iż rozstrzygnięcie zapadnie już po zakończeniu konwersji PŚU i będzie dotyczyć bezpośrednio jego prywatnych akcjonariuszy. Innymi słowy, Skarb Państwa nie będzie ponosił już żadnej odpowiedzialności za wybór zarządcy. Zarówno PZU, jak i Pekao (za pośrednictwem Trinity Management) złożyło ofertę. Rada nadzorcza funduszu zajęła się nimi już w grudniu. Ponownie zajmie się pod koniec stycznia i - jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy - być może już wówczas zapadną jakieś decyzje.Umowy w zawieszeniuNajszybciej przebiegał przetarg na firmę zarządzającą NFI im. Kazimierza Wielkiego. Rada nadzorcza ogłosiła go zaraz po wypowiedzeniu umowy o zarządzanie konsorcjum Kazimierz Wielki Fund Management. Pod koniec lipca ubiegłego roku dokonano wyboru kandydata na nowego zarządcę. Została nim Trinity Management, firma zarządzającą 3 NFI. Umowa w tej sprawie została parafowana przez zainteresowane strony, ale dotychczas jej nie podpisano i nie przedstawiono do zatwierdzenia WZA. - Decyzję w tej sprawie muszą podjąć akcjonariusze. Muszą zadecydować, czy chcą zatrudniać firmę, czy nie. Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że opowiadają się jednak za tym, by NFI kierowali profesjonaliści. Zapewne w ich imieniu będzie działać rada nadzorcza. Na razie zajmuje się ona bieżącymi sprawami związanymi ze zmianami w zarządzie NFI oraz opracowaniem strategii na 1999 rok. Myślę jednak, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy powróci do kwestii wyłonienia zarządcy i rozstrzygnie, czy rozmowy będą kontynuowane z Trinity, czy też zostanie ogłoszony nowy przetarg - powiedział Marek Multan, wiceprezes NFI im. Kazimierza Wielkiego. Wymuszone przez Skarb Państwa zaniechanie w sprawie wyboru zarządcy nie polepszyło sytuacji spółki. W grudniu ubiegłego roku dokonano zmian w jej zarządzie ze względu na niewystarczające efekty działań w spółkach parterowych. Oczywicie, bez odpowiedzi pozostaje pytanie, czy wybór konsorcjum zarządzającego takie efekty by zapewnił.Inną drogę obrał XI NFI - fundusz, który jako pierwszy rozstał się ze swoją pierwszą firmą zarządzającą - KN Wasserstein (spór między podmiotami zakończył się przed kilkoma dniami zawarciem ugody, w której zrezygnowano z wysuwania roszczeń finansowych). NFI nie ogłaszał przetargu na nowego zarządcę, ale prowadził rozmowy z wybranymi kandydatami i w ich rezultacie podpisał umowę z ABN Amro Management (w konsorcjum obok ABN Amro Corporate występuje polski udziałowiec byłej firmy zarządzającej - KNK Finance & Investment). Do wejścia umowy w życie brakowało jedynie decyzji WZA. WZA, które miało zatwierdzić kontrakt, kilkakrotnie przekładano, by ostatecznie - w związku ze stanowiskiem Skarbu Państwa - zdjąć odpowiedni punkt z porządku obrad. Podobnie jak w przypadku "Siódemki", rada nadzorcza XI NFI nie powróciła na razie do wyboru zarządcy. - Priorytetem jest opracowanie planu na 1999 rok. Oczywiście, chcielibyśmy, by decyzje w sprawie firmy zapadły jak najszybciej. Udziałowcy konsorcjum nadal wyrażają gotowość współpracy, ale decyzję podejmie rada w porozumieniu z akcjonariuszami. Na razie fundusz nie rozmawia ze swoimi akcjonariuszami na temat wyboru zarządcy. Nie wiemy bowiem, kto będzie odgrywał wiodącą rolę w naszym NFI, jak zakończą się rozmowy inwestorów o podziale stref wpływów na rynku funduszy - powiedziała Violetta Grońska, dyrektor biura zarządu XI NFI.Także Foksal NFI poszukiwał w ubiegłym roku nowej firmy zarządzającej. Na tzw. krótkiej liście kandydatów na zarządcę znalazły się trzy konsorcja: BRE/IB Austria, International Westfund Holdings i Everest Capital. Fundusz we wrześniu 1998 r. zawiesił działania w tej sprawie. Na razie procedura przetargowa nie została wznowiona.

KRZYSZTOF JEDLAK