Na giełdach nerwowo
Poniedziałkowe notowania na giełdach przebiegły w nerwowej atmosferze. Inwestorów niepokoiły pogłoski o możliwej dewaluacji chińskiego juana, ale do kupna akcji zachęcały czynniki lokalne.Mimo obaw o rozszerzenie kryzysu finansowego na gospodarkę chińską, brytyjski FT-SE 100 wzrósł o 0,34%, a francuski CAC-40 o 0,78%. Sprzyjały temu pogłoski o fuzjach z udziałem spółek z tych krajów oraz stanowisko władz chińskich, które poinformowały, że na razie nie planują dewaluacji lokalnej waluty. Niżej niż w piątek zamknął się natomiast niemiecki DAX (stracił 0,73%), przy czym najbardziej staniały walory firm z branż chemicznej i samochodowej. Na Wall Street doszło do dużych wahań cen akcji. Inwestorzy obawiali się rozszerzenia kryzysu finansowego na Chiny, jednak atmosferę poprawiły dobre wyniki niektórych spółek. W efekcie do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones stracił zaledwie 0,08%. W naszym regionie na uwagę zasługiwał wzrost budapeszteńskiego BUX-a o 3,7%.
Ł.K.
czytaj str. 31