Nieudany 1998 r.

Większość dużych banków nie będzie mogła zaliczyć ubiegłego roku do udanych pod względem wysokości wyniku finansowego. Stało się tak pomimo dość dużej dynamiki wzrostu kredytów.Oceniając poszczególne banki na podstawie dynamiki najważniejszych składników aktywów i pasywów, sytuacja jest całkiem niezła. Powszechny Bank Kredytowy zwiększył swój portfel o ponad 44%, Bank Przemysłowo-Handlowy - o ponad 88%, Kredyt Bank PBI - o 58%. Podobne, a nawet większe przyrosty - przynajmniej procentowe - odnotowały w 1998 r. mniejsze banki: w AmerBanku np. przyrost kredytów wyniósł ponad 82%, a Pierwszy Polsko-Amerykański Bank osiągnął po trzech kwartałach wzrost ponad 100-proc. Wraz z kredytami rosły aktywa: 35% w BPH, niemal 26% w BIG Banku Gdańskim, 41% w AmerBanku. Niemal 62-proc. wzrost sumy bilansowej PPABanku pozwalał sądzić, że na koniec roku przekroczy ona miliard zł.Niezła była również dynamika depozytów. W PBK wzrosły one o 30%, w BPH prawie o 43%, w Kredyt Banku PBI - niemal o 69%. Pozytywy kończą się jednak wraz z przejściem do analizy wyników finansowych.Bank Ochrony Środowiska zmniejszył swój zysk netto prawie o 30%, Kredyt Bank PBI - o ponad 92%. O 49% był on wyższy w PPABanku, o 45% - w AmerBanku. Już jednak PBK miał zysk netto wyższy od osiągniętego w 1997 r. o 3% - a zatem realnie niższy. Mniejszy niż rok wcześniej także nominalnie był wynik netto BPH (ponad 4%).Na oddzielne potraktowanie zasługuje Bank Handlowy. Udało mu się wprawdzie zwiększyć depozyty sektora niefinansowego o 25%, ale akcja kredytowa wzrosła o 10%, a suma bilansowa - tylko o 5%. O 2% zmniejszyła się realna wartość funduszy własnych. Ubiegłoroczny wynik finansowy netto BH stanowi 52% osiągniętego w 1997 r.Publikowane przez banki informacje oparte są na danych wstępnych, jeszcze nie audytowanych. Być może u największych (a w podobnej do BH sytuacji jest Bank Pekao SA) mijający kryzys rosyjski pozwoli na rozwiązanie tworzonych w związku z zaangażowaniem na Wschodzie rezerw. Jednak o gorszych niż w 1997 r. ubiegłorocznych wynikach donoszą banki nie mające tych problemów. Gorzej powiodło się Bankowi Zachodniemu (co tłumaczy się przygotowaniami do prywatyzacji) i PKO BP (skarbonkę Skarbu Państwa "dobiła" spadająca rentowność rządowych papierów - ponad 40% aktywów). Gorsze wyniki finansowe spowodowane są również koniecznością inwestowania w rozwój - zwłaszcza w informatykę, także w związku z rokiem 2000 - oraz malejące marże. Niewątpliwym problemem są też różnego rodzaju obciążenia - choćby rezerwy obowiązkowe. W rezultacie ten rok może się okazać gorszy dla dynamiki aktywów - trudniej będzie bowiem zwiększać z malejących zysków kapitały własne, a w obecnej sytuacji warszawskiej giełdy nie ma co się nastawiać na plasowanie zbyt wielu emisji.

PRZEMYSŁAW SZUBAŃSKI