"Minusy" chętnych na Pekao SA
Oceniający nieoficjalnie dla PARKIETU inwestorów, zainteresowanych Bankiem Pekao SA - Citibank oraz konsorcjum UniCredito Italiano i Allianz - eksperci znaleźli u nich wiele minusów. Ich zdaniem, Amerykanie nie gwarantują zachowania tożsamości banku.Zarówno Amerykanie, jak i włosko-niemieckie konsorcjum mogą kupić Pekao - uważają eksperci. Pytanie tylko, czy spełnią wszystkie warunki stawiane inwestorom.Kłopot z tożsamościąCitibank, posiadający w Polsce swój bank, nie spełni, zdaniem naszych rozmówców, jednego z najważniejszych warunków: zachowania tożsamości kupowanego podmiotu. Można ewentualnie wyobrazić sobie sytuację, gdy na rynku konkurują ze sobą, choćby drobiazgiem - jedynymi w Polsce prawdziwymi kartami kredytowymi - Citibank (Poland) i Bank Pekao SA. Można również założyć, że przestaną konkurować, ale wtedy Pekao grozi los Banku Śląskiego, zepchniętego przez oddział ING Barings do roli banku uniwersalno-detalicznego, gdzie uniwersalizm oznacza obsługę firm małych, najwyżej średnich. W przypadku BSK było to widoczne w skali regionalnej. W czołowym, "sztandarowym" (jednym z dwóch) banku rzucałoby się w oczy - zwłaszcza że obsługuje on co najmniej połowę z dowolnej "listy 500" polskich firm.Niemiecki pewniakZnacznie lepiej wygląda w tym kontekście konsorcjum UniCredito z Allianzem. Allianz to gigant ubezpieczeniowy, działający od 1890 r. i obecnie drugi na rynku europejskim. Jego działalność w Polsce byłaby doskonałym uzupełnieniem dla wizerunku Pekao jako grupy finansowej. Niemcy mają u nas dwa towarzystwa: Allianz Polska i Allianz Polska Życie, uzyskali też licencję na prowadzenie Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego. Jest to inwestor poważny, wypłacalny, mogący spokojnie pozostawić swemu nabytkowi nazwę i sporo swobody.Nerwowi akcjonariuszePodobne deklaracje składa UniCredito. Problem nie w słowach, ale samym oferencie. W swym obecnym kształcie istnieje raptem cztery miesiące - a trudno przypuszczać, by dokonana w październiku ub.r. fuzja Grupy Credito Italiano z UniCredito została już całkowicie "skonsumowana". Na dodatek składający ofertę zarząd ma (zażegnany tylko chwilowo) problem ze swymi największymi akcjonariuszami: kasami oszczędnościowymi Cariverona i CassaMarca. Są one przeciwne kolejnej inwestycji w Europie Wschodniej - tym bardziej że jest ona poważniejsza niż dotychczasowe. Więcej miejsc dla obu kas w radzie banku oznacza większy wpływ na zarząd.Obaj kandydaci są natomiast na pewno zdolni do zapłacenia za 51% akcji Pekao SA żądanej przez MSP ceny. Citigroup, którego częścią jest Citibank, tylko w IV kwartale ub.r. wypracowało zysk netto w wysokości 677 mln USD - za cały rok było to 5,8 mld USD. UniCredito jest obecnie największym i najbardziej zyskownym bankiem we Włoszech, którego wartość rynkowa przekracza 28 mld USD. Ubiegłoroczne obroty Allianz, po fuzji z francuskim towarzystwem ubezpieczeniowym AGF, wyniosły ok. 110 mld DM, a firma zarządzała kapitałami o wartości przekraczającej 480 mld DM.O wyborze inwestora dla Pekao zadecyduje Ministerstwo Skarbu Państwa, którego wyroki są niezbadane. Pozostaje życzyć decydentom, by postąpili w myśl rzymskiej zasady: cokolwiek czynisz, czyń mądrze i oczekuj końca.
PRZEMYSŁAW SZUBAŃSKI