Bony skarbowe
W trakcie wczorajszego przetargu zanotowano niewielki spadek zainteresowania zakupami bonów skarbowych, choć w dalszym ciągu utrzymywał się zwyżkowy trend rentowności tych papierów. W najbliższym czasie należy spodziewać się bardziej wyraźnych zmian na rynku pierwotnym bonów, gdyż Ministerstwo Finansów postanowiło zwiększyć ofertę sprzedaży bonów do 1,2 mld zł.W dalszym ciągu trudno zorientować się w sytuacji na polskim rynku finansowym. Złoty wciąż jest słaby, utrzymując się na poziomie najniższym od sierpnia ubiegłego roku. Odchylenie między kursem centralnym a rynkowym oscyluje w granicach 1-2%. Winą za ten stan rzeczy obarcza się raz spekulacyjnie nastawionych inwestorów zagranicznych, to znów kryzys walutowy w Czechach, wypowiedzi ekspertów na temat naszej polityki pieniężnej oraz styczniową obniżkę stóp procentowych.Nie ulega wątpliwości, że atrakcyjność polskich papierów skarbowych w oczach inwestorów zagranicznych mocno się obniżyła. Oni jednak mają więcej możliwości wyboru. Stosunkowo wysoki popyt na bony kreowany jest natomiast przez podmioty rodzime, dla których praktycznie poza tymi papierami nie ma alternatywy. Ilość będących w ich posiadaniu wolnych środków jest tak duża, że nie może znaleźć ujścia poza rynkiem bonów, obligacji i operacji otwartego rynku.Od dłuższego czasu większość niezagospodarowanych pieniędzy w systemie bankowym lokowana jest w formie operacji otwartego rynku, których tygodniowa wartość przewyższa obroty na rynku pierwotnym bonów skarbowych od trzech do czterech razy. Duża intensywność tych transakcji ma cechy "śnieżnej kuli", gdyż konieczność wykupu bonów pieniężnych sprzedanych warunkowo wcześniej powoduje presję na kontynuowanie emisji tych papierów.W minionym tygodniu na rynku wtórnym papierów skarbowych obserwowano tendencję do ich wyprzedaży przez inwestorów zagranicznych. Dopiero w ostatnich dniach zanotowano wzrost zainteresowania zakupami ze strony tej grupy nabywców.Popyt, podaż i obrotyW poniedziałek inwestorzy złożyli oferty zakupu bonów o wartości nominalnej 1,38 mld zł. Oznacza to spadek w stosunku do poprzedniego tygodnia nieco o ponad 66 mln zł, czyli o 4,6%. Tym samym przełamany został dość łagodny trend zwyżkowy w tym zakresie, trwający od dwóch tygodni. Trudno dziwić się niskiemu zainteresowaniu bonami wobec braku nadziei na rychłą obniżkę stóp procentowych oraz pojawienie się popytu ze strony inwestorów zagranicznych. Można raczej mówić o spadającej płynności rynku wtórnego bonów skarbowych, co w istotnym stopniu wpływa na decyzje co do angażowania się w trakcie przetargów.Wartość nominalna bonów zaoferowanych do sprzedaży przez emitenta wyniosła wczoraj 700 mln zł i nie uległa zmianie w stosunku do poprzedniego tygodnia. W wyniku omówionych zmian po raz pierwszy od dwóch tygodni przewaga popytu nad podażą była nieco niższa niż dwa do jednego.Wartość nominalna zawartych transakcji wyniosła 700 mln zł, co stanowi wzrost w stosunku do poprzedniego przetargu nieco o ponad 7 mln zł, czyli o około 1%.Niezwykle interesująca będzie obserwacja sytuacji na następnym przetargu, który odbędzie się 1 marca. Ministerstwo Finansów zapowiedziało skierowanie do sprzedaży bonów o wartości nominalnej 1,2 mld zł, a więc najwyższej od połowy stycznia bieżącego roku.RentownośćW trakcie wczorajszego przetargu wzrosła rentowność wszystkich notowanych rodzajów bonów. Średnia rentowność papierów 13-tygodniowych zwiększyła się z 12,03% do 12,07%, co oznacza wzrost o 0,04 punktu procentowego, czyli o 0,33%. Wzrost ten miał miejsce przy ponad 80-proc. przewadze popytu nad podażą. W stosunku do poprzedniego tygodnia popyt na te bony zwiększył się nieco o ponad 139 mln zł, czyli o ponad 61%.Średnia rentowność bonów 52--tygodniowych wzrosła z 11,34%, do 11,43%, czyli o 0,09 punktu procentowego, a więc o 0,79%. W tym przypadku popyt był nieco ponad dwukrotnie wyższy od podaży. Wolumen zleceń kupna tych papierów rośnie już drugi tydzień z rzędu, jednak daleko mu do poziomu ze stycznia bieżącego roku.Strukturapopytu i podażyW strukturze popytu i podaży w stosunku do poprzedniego tygodnia zaszły dość istotne zmiany. Po stronie podaży należy zwrócić uwagę na brak w ofercie bonów 26--tygodniowych. W tej sytuacji zanotowano wzrost udziału papierów 13-tygodniowych w podaży ogółem z 14,3% do 28,6%, a więc do poziomu najwyższego od początku bieżącego roku. Udział bonów 52-tygodniowych pozostał na nie zmienionym poziomie 71,4%.Po stronie popytu zanotowano wzrost udziału bonów 13-tygodniowych z 15,6% do 26,5% oraz papierów 52-tygodniowych z 67,8% do 73,5%.Na pierwszy marcowy przetarg Ministerstwo Finansów zapowiedziało wystawienie do sprzedaży trzech rodzajów bonów: 13-, 26- i 52-tygodniowych w proporcji odpowiednio 25%, 16,7% i 58,3%
ROMAN PRZASNYSKI