Sąd nie zajmie się wnioskiem o upadłość

Warszawski Sąd Gospodarczy nie zajmie się wnioskiem o upadłość zależnej od Universalu spółki Komiko - dowiedział się PARKIET. - Wniosek nie został uzupełniony w przewidzianym w przepisach terminie 7 dni, tak więc nie będzie rozpatrywany - powiedziano nam w sądzie.Wniosek, który wpłynął do sądu przed dwoma tygodniami, będzie zwrócony. Przypomnijmy, iż Komiko należy do większych firm w grupie Universalu. Zajmuje się ona handlem hurtowym i detalicznym sprzętem AGD. Do Universalu należy 51% jej akcji. Na koniec 1997 roku suma bilansowa Komiko wynosiła 18,4 mln zł, a roczne przychody 47,1 mln zł. O złej sytuacji finansowej spółki mówiło się już przed dwoma laty. W raporcie rocznym skonsolidowanym Universalu za 1997 rok można znaleźć opinię audytora dotyczącą tej firmy: "Nie znajduję żadnego uzasadnienia dla kontynuowania dalszej działalności. Nawet przy pokryciu straty bilansowej dalsze kontynuowanie działalności jest zagrożone. Bardzo wysokie są zobowiązania w stosunku do należności i kapitałów. Kwota zobowiązań przewyższa sumę bilansową".Z kolei z raportu finansowego Universalu za IV kw. 1998 roku można dowiedzieć się, iż Komiko zostało pozwane do sądu m.in. przez Urząd Skarbowy w Otwocku (urząd domaga się zapłaty zaległego podatku VAT w wysokości 660 tys. zł) oraz Polar (zaległości płatnicze za towar w wysokości 1,428 mln zł). - Tę należność mieliśmy ubezpieczoną w Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. KUKE zwróciła nam ponad milion złotych. W tej chwili, jeżeli będziemy dochodzić spłaty, to kwoty 282 tys. zł - powiedziała PARKIETOWI Elżbieta Rytwińska, dyrektor finansowy i członek zarządu Polaru. Wrocławska firma utworzyła na należności od Komiko rezerwę w wynikach za ub.r. Wczoraj w spółce zależnej Universalu nie udało nam się porozmawiać z nikim z zarządu.

PIOTR FREULICH