Coraz gorsze perspektywy giełdy praskiej
Tydzień na środkowoeuropejskich giełdach papierów wartościowych dobrze rozpoczął się dla uczestników parkietów w Budapeszcie i Moskwie, natomiast powodów do zadowolenia nie mieli w ogóle inwestorzy w Pradze. Węgierski BUX wzrósł o 1,04%, m.in. dzięki publikacji najnowszego wskaźnika cen hurtowych PPI, który wykazał ich najwolniejszy wzrost od 5 lat. Z kolei w Moskwie, gdzie RTS zyskał aż 4,95%, czynnikiem zachęcającym do zakupu akcji były ponowne spekulacje na temat ewentualnego napływu świeżego kapitału na giełdę, związane z rządowymi planami restrukturyzacji zadłużenia z tytułu obligacji. Diametralnie inny przebieg miała sesja w Pradze. Brakowało tam bodźca, który mógłby zachęcić inwestorów do otwierania pozycji, i wskaźnik PX 50 stracił aż 2,29%.
BudapesztNowy tydzień na budapeszteńskiej giełdzie papierów wartościowych rozpoczął się od zwyżki cen akcji. Tamtejszy wskaźnik BUX zyskał 1,04% i na koniec dnia wyniósł 5679,20 pkt. Zdaniem lokalnych maklerów, głównym powodem, dla którego inwestorzy, szczególnie miejscowi, chętnie kupowali akcje, była publikacja wskaźnika cen hurtowych PPI. Wykazał on najwolniejszy wzrost cen hurtowych na Węgrzech od 5 lat. Drugim, nie mniej ważnym czynnikiem było rosnące przekonanie, że obecna słabość forinta jest tylko przejściowa i nie uderzy ona w kondycję giełdowych spółek. - Coraz gorsze wskaźniki makroekonomiczne na Węgrzech kontrastują z lepszymi wynikami firm - czytamy m.in. w najnowszym raporcie dotyczącym węgierskiej gospodarki, sporządzonym przez Merrill Lynch.PragaPoniedziałkowe notowania na praskiej giełdzie papierów wartościowych przebiegały nadal pod znakiem małej aktywności inwestorów. Do zawierania transakcji zniechęcały niedobre wskaźniki makroekonomiczne, słabość lokalnej waluty oraz kiepskie wyniki finansowe czołowych giełdowych spółek. Wczoraj m.in. Komercni Banka poinformował, że w ubiegłym roku poniósł stratę. W efekcie ta spółka, jedna z czeskich blue chips, była w poniedziałek liderem spadków. Zdaniem maklerów, perspektywy praskiej giełdy także są nie najlepsze. - Płynność na parkiecie pozostawia wiele do życzenia i naprawdę nie widzę czynnika, który w najbliższym czasie mógłby to zmienić - powiedział agencji Reutera jeden z czeskich specjalistów. Indeks PX 50 spadł wczoraj o 2,29% i wyniósł 333,4 pkt. Ważnym czynnikiem negatywnie wpływającym na koniunkturę była też wiadomość o ponad 2,5-proc. spadku głównego indeksu giełdy frankfurckiej. PX 50 zwykle mocno reaguje na wahania niemieckiego DAX-a.MoskwaDalsze spekulacje na temat restrukturyzacji rosyjskiego zadłużenia z tytułu obligacji spowodowały, że w poniedziałek na moskiewski parkiet powróciły wyraźne wzrosty. Bezpośrednią przyczyną poprawy nastrojów wśród inwestorów była wiadomość, że Deutsche Bank i Chase Manhattan, jako pierwsze z zagranicznych instytucji, zgodziły się na propozycję rosyjskiego ministerstwa finansów. W efekcie wzrosły nadzieje, że niebawem nowy kapitał, szacowany na około 300 mln USD, napłynie na moskiewską giełdę. Największym zainteresowaniem cieszyły się wczoraj papiery takich spółek, jak firma branży energetycznej Jednolite Systemy Energetyczne oraz dwa koncerny naftowe - Łukoil i Surgutnieftiegaz. Indeks RTS wzrósł o 4,95% i zakończył dzień na poziomie 73,50 pkt.