Reklama

Nietrafne prognozy RCSS

Aktualizacja: 05.02.2017 21:19 Publikacja: 02.03.1999 09:54

ING Barings: Kropiwnicki destabilizuje

Polskie Rządowe Centrum Studiów Strategicznych zajmuje się "produkowaniem złych prognoz i destabilizowaniem polityki gospodarczej rządu" - ocenił londyński bank inwestycyjny ING Barings.Komentując oszacowanie styczniowego deficytu handlowego przez NBP na 1,24 mld USD, ING Barings zauważył, że oceniająca go na 1,6 mld USD prognoza polskiego RCSS nie była trafna. Obserwację tę londyńscy analitycy uogólnili stwierdzając, iż "w istocie przez ostatnie 12 miesięcy RCSS zajmował się produkowaniem złych prognoz i destabilizowaniem polityki gospodarczej rządu, natomiast przedstawiane przez ministra Kropiwnickiego (szefa RCSS) poglądy miały na celu nie tyle zaoferowanie sensownej strategii ekonomicznej, ile podważenie pozycji L. Balcerowicza".Z tego też powodu ING Barings spodziewa się, że opracowany przez J. Kropiwnickiego "pakiet antyrecesyjny" (który będzie zapewne polegał na obniżeniu stóp procentowych o ok. 2-3% i zwiększeniu deficytu budżetowego do 2,8%, dotowaniu eksportu i podwyżce ceł importowych) nie będzie miał praktycznego znaczenia.

czytaj str. 6

Chwilowy spadek złotego

Kropiwnicki się myli

Reklama
Reklama

Spadek złotego, łącznie z piątkowym o 0,9%, załatwia to, o czym mówił minister Jerzy Kropiwnicki - zwolennik dewaluacji złotego - twierdzi prof. Edmund Pietrzak z Uniwersytetu Gdańskiego i Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.Rynek, a nie urzędnik doprowadził do obniżenia wartości złotego, z czego cieszą się przede wszystkim eksporterzy. - Nadal uważam, że jest to spadek przejściowy. W styczniu rezerwy walutowe obniżyły się o około 300 mln dolarów, co oznaczało, że miesięczne saldo bilansu płatniczego było ujemne, po raz pierwszy od dłuższego czasu. W lutym było podobnie. Polska nie jest obecnie zbyt atrakcyjnym krajem dla inwestorów zagranicznych, dzięki którym zlikwidowano by ujemne saldo bilansu płatniczego. Ma na to również wpływ słabnąca pozycja korony czeskiej i forinta, opłacalność nabywania naszych papierów skarbowych oraz sytuacja na naszej giełdzie - powiedział profesor Pietrzak. Dodał również, że w najbliższym czasie napływ zagranicznego kapitału długoterminowego będzie większy.- Bank centralny interweniowałby, gdyby sytuacja była faktycznie groźna, ale tego nie uczynił, co potwierdza, że uznaje spadek złotego za przejściowy. W perspektywie 2-3 miesięcy spodziewam się, że kurs rynkowy złotego będzie co najmniej o 7% wyższy od centralnego - dodał E. Pietrzak.

J.J., MARIUSZ KUKLIŃSKI (Londyn)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama