Rząd o rynkach hurtowych i WGT
Skarb Państwa przeznaczy w tym roku 90 mln zł na tworzenie Warszawskiej Giełdy Towarowej i hurtowych rynków produktów rolnych. Rząd ocenił, że tempo demonopolizacji i prywatyzacji w sektorze paliwowym, energetyce i telekomunikacji jest zbyt wolne.Rada Ministrów przyjęła wczoraj program budowy i rozwoju rynków hurtowych i Warszawskiej Giełdy Towarowej. Rynki hurtowe będą tworzone przez spółki akcyjne. Z chwilą, gdy rynki rozpoczną działalność, akcje należące do agencji rządowych (ARiMR, ARR, AWRSP) będą odpłatnie przekazywane producentom rolnym (przede wszystkim ich grupom i związkom).Stabilne cenyW programie rządowym producentom rolnym zapewniono nie tylko pierwszeństwo w nabywaniu akcji, ale także w użytkowaniu powierzchni handlowej na terenie rynków hurtowych. Istnienie rynków powinno ograniczyć sezonowe wahania cen płodów rolnych, a obrót towarami o wyrównanych parametrach przyczyni się do obiektywnego kształtowania tych cen.Warszawska Giełda Towarowa SA ma być - według zamierzeń rządu - giełdą terminową z większościowym udziałem kapitałowym Skarbu Państwa. Dzięki temu powinna się stać wzorcowym ośrodkiem tworzenia i przestrzegania zasad obrotu towarowego.W 1999 r. na tworzenie rynków hurtowych przeznaczone zostanie 90 mln zł ze Skarbu Państwa. Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa wyasygnuje 50 mln zł, a Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa - 40 mln zł.Opóźnione prywatyzacjeRząd uznał wczoraj, że nie ma postępu w prywatyzacji przemysłu naftowego. Nie sfinalizowano negocjacji w sprawie sprzedaży Rafinerii Gdańskiej. Ministrowie obawiają się, że spowolnienie zmian własnościowych grozi spadkiem zainteresowania inwestorów i opóźnieniem prywatyzacji całej branży paliwowej.Zgodzono się z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów, że zbyt powolna jest demonopolizacja rynku telekomunikacyjnych połączeń międzymiastowych. Przedłużają się prace związane z przygotowaniem przetargów na wybór operatorów, którzy otrzymają koncesje na usługi międzystrefowe.Rząd jest zaniepokojony faktem, że niektóre przedsiębiorstwa sektora energetycznego nie respektują decyzji o ograniczeniu tegorocznego wzrostu cen ciepła o 15%, a cen energii elektrycznej o 13%. Najczęstsze działania "obronne" to kupowanie energii w ilościach mniejszych od wcześniej zakontraktowanych, obciążanie odbiorców skutkami finansowymi kontraktów długoterminowych, zwiększanie opłat za usługi przesyłowe, a także podwyższanie cen dla niektórych odbiorców o więcej niż 13%.
B.J.