Japoński koncern motoryzacyjny w tarapatach

Obecny tydzień z pewnością nie jest zbyt udany dla akcjonariuszy japońskiego koncernu motoryzacyjnego Nissan Corp. Nie dość, że w środę z trwających kilka miesięcy rozmów na temat przejęcia spółki wycofał się światowy potentat branży samochodowej DaimlerChrysler, to jeszcze w czwartek wpływowa agencja ratingowa Moody's obniżyła ocenę jej akcji do poziomu spekulacyjnego. Japońskie media przewidują, że na ratunek może przyjść francuski Renault, który jest zainteresowany kupnem udziałów w Nissanie.Jeden z największych japońskich koncernów samochodowych w ostatnim czasie przeżywa bardzo poważne problemy finansowe. Obecnie jego zadłużenie, największe wśród światowych firm tej branży, sięga 4,3 bln jenów (36 mld USD). Zaawansowane rozmowy na temat przejęcia części udziałów spółki prowadził amerykańsko-niemiecki koncern DaimlerChrysler, jednak w środę wycofał się z nich. Spekulacje japońskich mediów, że być może strategicznym partnerem Nissana zostanie Renault (francuski koncern miałby kupić od 33,4 do 40% akcji spółki), nie zapobiegły jednak obniżeniu długoterminowego ratingu dla spółki przez agencję Moody's z Baa3 do poziomu spekulacyjnego Ba1. Jako główny powód eksperci agencji podają zbyt wysokie zadłużenie koncernu i malejące szanse na szybkie wyjście z kryzysu po wycofaniu się z rozmów DaimleraChryslera. Nie wykluczają oni także dalszej obniżki ratingu. Wprawdzie Nissan wydał wczoraj oświadczenie, że prowadzi zaawansowane rozmowy z Renault w sprawie sojuszu i porozumienie może być podpisane jeszcze przed 31 marca, jednak wielu analityków uważa, że francuski koncern, który niedawno sam poradził sobie z problemami finansowymi, jest zbyt słaby, aby wyprowadzić Nissana na prostą. - Zastanawialiśmy się, czy DaimlerChrysler może z sukcesem zrestrukturyzować Nissana. Jeszcze większe wątpliwości mamy w przypadku słabszego Renault - powiedział agencji Bloomberga Christopher Richter, analityk branży samochodowej w HSBC Securities (Japan), który rekomenduje sprzedaż walorów japońskiego koncernu.Ewentualny zakup udziałów w Nissanie przez Renault da Francuzom dostęp do dużych rynków w Ameryce Północnej i Azji, gdzie do tej pory nie odgrywali większej roli. Wykazują oni także zainteresowanie przejęciem koncernu Nissan Diesel, który zajmuje się przede wszystkim produkcją samochodów ciężarowych.W ciągu ostatnich dwóch sesji kurs akcji Nissan Motor Co. na giełdzie tokijskiej obniżył się o ponad 14%.

Ł.K.