Sprawa Universalu - ciąg dalszy
Zapoznałem się z listem jednego z akcjonariuszy Universalu (Parkiet nr 48 z 10.03.1999 r.) i, niestety, jestem odmiennego zdania.W rynku kapitałowym biorę czynny udział od momentu publicznej subskrypcji akcji Universalu. Śledzę losy tej firmy od debiutu na warszawskiej giełdzie. Nie ma prawie inwestora giełdowego, który by nie posiadał w pewnym okresie w portfelu akcji tej spółki. W gwałtownej hossie, jaka trwała w drugiej połowie 1993 r. oraz w I kwartale 1994 r. na polskiej giełdzie, akcje Universalu przyniosły jej posiadaczom gigantyczne zyski, niespotykane w tym czasie na jakiejkolwiek giełdzie na świecie!!! Ale tego typu sytuacja nie trwa wiecznie.Ukaranie Universalu 500 tys. zł za nieprzestrzeganie obowiązków informacyjnych jest śmiesznie niskie. Uważam, że za tego typu nieprawidłowości kary powinny być co najmniej kilkakrotnie wyższe.Decyzja o wycofaniu akcji Universalu z publicznego obrotu, podjęta przez KPWiG, byłaby jak najbardziej uzasadniona i skuteczna. Usunięcie z parkietu Universalu będzie ostrzeżeniem dla innych firm, które podjęłyby się ryzyka nieprzestrzegania uczciwych reguł.
STANISŁAW JĘDRZEJEWSKI