Faksem z Gdańska
Rozmawialiśmy w tym tygodniu w Sejmie o przyszłości polskich banków. W toku tej debaty odsłonił się problem strategiczny w całej swej powadze i okazałości. Jest to problem wizji docelowej systemu bankowego, a właściwie - jej braku. Czy narodowość kapitału finansowego ma znaczenie? W polityce rządu nie zauważa się tego problemu. Ale nie jest to kwestia bez znaczenia, nawet dzisiaj, w epoce globalizacji i umiędzynarodowienia kapitału.Z punktu widzenia klientów, najważniejsza jest jakość i konkurencyjność usług bankowych. Udział kapitału zagranicznego, zarówno w prywatyzacji istniejących banków, jak i w tworzeniu nowych placówek sprzyja jakości i satysfakcji klientów. Niemniej, pytanie o to, kto kontroluje system bankowy, jest zasadne i skoro takie pytania zadają sobie decydenci w większości krajów świata, warto je stawiać także w odniesieniu do przyszłości polskiego sektora finansowego.Takie stanowisko nie jest przejawem uprzedzeń wobec kapitału zagranicznego. Po prostu, rzuca się w oczy fakt, iż spośród naszych przyszłych partnerów w Unii Europejskiej, jedynie Wielka Brytania toleruje przewagę zagranicy w kapitale akcyjnym banków komercyjnych. W naszej strefie geograficznej takim wyjątkiem są Węgry. Jeśli we współczesnym świecie dokonuje się konsolidacja banków, to następuje ona wewnątrz kraju, a rzadkością są fuzje banków ponad granicami.Z czego wynika ta ostrożność i uwrażliwienie na kwestię narodowości kapitału finansowego? Po pierwsze, istnieją dowody na to, iż zbytnia zależność banków od zagranicznych central osłabia zdolność prowadzenia polityki przez bank centralny. Po wtóre, zauważa się związek obsługi bankowej z ekspansją eksportową na te czy inne rynki. Po trzecie, istnieje oczywisty związek pomiędzy kontrolą kapitałową a szansą rozwoju i awansu rodzimej kadry menedżerskiej. Nie sposób być ślepym na te zależności, skoro są one widoczne nie tylko u sąsiadów, ale też w naszym kraju.Tymczasem polityka przekształceń własnościowych w Polsce rządzi się zasadą maksymalizacji wpływów budżetowych. Ambitne zadania fiskalne w 1999 roku ciążą nad strategią prywatyzacji Pekao S.A. i Banku Zachodniego. Nie jest łatwo wzbogacić funkcję celu przekształceń własnościowych sektora bankowego w kraju postkomunistycznym, pozbawionym de facto kapitału finansowego.W 1999 roku kapitał zagraniczny zdominuje nasz system bankowy. W odwodzie pozostały bank PKO BP i Bank Gospodarki Żywnościowej. I tyle. Nasze pole manewru zawęża się do dwóch banków. Martwi mnie, że ten problem, zauważony w Sejmie, zupełnie nie obchodzi rządzących...
JANUSZ LEWANDOWSKI