Parkiety środkowoeuropejskie pod wpływem globalnych spadków
Wyraźne spadki miały wczoraj miejsce na giełdach w Budapeszcie i Moskwie. Po części przyczyniło się do tego ogólne pogorszenie nastrojów na największych światowych rynkach. Nieco lepsza atmosfera panowała w Pradze, gdzie nieznaczny spadek indeksu PX 50 był - zdaniem inwestorów - korektątrwającego trendu wzrostowego.
BudapesztW niezbyt dobrych nastrojach zakończyli wczorajszą sesję uczestnicy budapeszteńskiej giełdy papierów wartościowych. Kolejnym czynnikiem, który oprócz słabych perspektyw tamtejszej gospodarki zachęcał do sprzedawania węgierskich papierów, była ogólna tendencja spadkowa na największych światowych rynkach, spowodowana m.in. środowymi zniżkami na Wall Street. - Inwestorzy uświadomili sobie, że znacznie osłabł potencjał wzrostowy na czołowych rynkach kapitałowych i znalazło to odzwierciedlenie na naszym rynku - powiedział agencji Reutera Peter Tolgyesi, makler z Buda-Cash Brokerage. Jego zdaniem, słabe wskaźniki makroekonomiczne na Węgrzech pozwalają analitykom prognozować, że w najbliższym czasie wskaźnik BUX spadnie nawet do poziomu około 5000 pkt. Na uwagę zasługiwała wczoraj zwiększona aktywność dużych inwestorów zagranicznych na parkiecie, którzy w ostatnim czasie powstrzymywali się od decyzji, jednak teraz zdecydowanie znaleźli się po stronie podażowej. Liderem spadków była wczoraj spółka branży motoryzacyjnej Raba. W ubiegłym tygodniu kurs jej akcji wywindowano do wysokiego poziomu ze względu na spekulacje, że część jej działalności przejmie amerykański koncern U.S. Dana Corp. Jednak obecnie, gdy zdementowano pogłoski, inwestorzy szczególnie chętnie sprzedawali te papiery. Wczoraj spadły także notowania czołowych spółek węgierskich, takich jak koncern telekomunikacyjny Matav i potentat naftowy MOL. Indeks BUX obniżył się aż o 3,99% i zakończył dzień na poziomie 5489,80 pkt.PragaOgólne pogorszenie nastrojów na światowych rynkach odczuła także w czwartek giełda praska. Tamtejszy wskaźnik PX 50 spadł o 0,69% i zakończył dzień na poziomie 373,1 pkt. Nastroje wśród inwestorów nie były jednak najgorsze, gdyż uznali oni spadki za korektę trendu wzrostowego. Tendencja ta umocniła się, gdy amerykański bank inwestycyjny Merrill Lynch podniósł na początku bieżącego tygodnia rating dotyczący czeskiego rynku kapitałowego.MoskwaNie notowany od kilku miesięcy spadek cen akcji miał miejsce wczoraj na rynku rosyjskim. Tamtejszy indeks RTS stracił aż 6,1% i na koniec dnia ukształtował się na poziomie 84,53 pkt. Inwestorzy postanowili bowiem zrealizować zyski po niedawnych wzrostach, które wywindowały moskiewski wskaźnik powyżej poziomu 90 pkt. Nastroje wśród ekspertów wciąż jednak są dobre. Według Kiryła Malcewa z biura maklerskiego Rye, Man & Gor, nadal widać było zainteresowanie spółkami branży naftowej, czemu sprzyjały rosnące ceny ropy na światowych rynkach. - Dziś miała miejsce korekta. Jednak nie jest ważne, czy ceny akcji spadają, czy rosną. Powinno cieszyć, że wciąż nowi inwestorzy interesują się naszym rynkiem. Akcje są na tyle tanie, w porównaniu z cenami np. z początku ub.r., że korekta nie powinna potrwać długo - stwierdził w rozmowie z Reuterem moskiewski specjalista. W poniedziałek mają być znane kolejne szczegóły rządowego projektu restrukturyzacji rosyjskiego zadłużenia z tytułu obligacji.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI