Kolejny raz zachowanie się indeksu rynku równoległego udowadnia nam, że ten parkiet rządzi się swoimi prawami. Po dynamicznym (mającym oznaki paniki) spadku wartości WIRR-u w środę, wczoraj byliśmy świadkami kolejnej deprecjacji potwierdzonej wzrostem obrotów. Pocieszanie się tym, że indeks powrócił do wstęgi Bollingera nie na wiele się zda, ponieważ większość wskaźników technicznych bardzo wyraźnie sugeruje spadek WIRR-u w okolicę przynajmniej 1490 punktów. Na tym poziomie znajduje się prosta zaczepiona na dołkach z 15 stycznia i 3 lutego. Dopóki indeks porusza się powyżej tej wartości, dopóty możemy mówić o średnioterminowym trendzie bocznym rynku równoległego. Średnie ruchome z 15, 45 i 100 sesji potwierdzają słabość rynku. Krzywa indeksu znajduje się poniżej wszystkich trzech średnich, a po sesji wczorajszej średnia z 45 sesji spadła poniżej średniej ze 100 sesji. Stochastic Slow oraz CCI Average wkraczają w obszar rynku niedźwiedzia. Zdecydowanie od poziomów równowagi oddalają się krzywe ROC i RSI. Silnie przyspieszyły spadki krzywe MACD i niebawem możemy oczekiwać, iż wygenerują silny sygnał sprzedaży. Analiza zachowania się indeksu rynku równoległego (podobnie zresztą jak całej giełdy) niestety przez najbliższe kilka sesji w niewielkiej części zależeć będzie od sygnałów technicznych.
Krzysztof Śmiałek
Analityk Giełdowy