Rekordowa wartość europejskich fuzji w I kw.

W pierwszym kwartale br. wartość fuzji i przejęć na rynku europejskim była ponad dwukrotnie większa niż w tym samym okresie 1998 r. Podstawowym powodem rosnącej popularności tych transakcji jest wprowadzenie euro.

Gdy z dniem 1 stycznia 1999 r. weszła w życie wspólna europejska waluta, inwestorzy zaczęli coraz większą uwagę zwracać na kryteria branżowe, mniejszą uwagę poświęcając czynnikom geograficznym. Zarządy spółek zmuszone są więc obecnie podwoić wysiłki, aby zapewnić akcjonariuszom odpowiednią stopę zwrotu oraz dostosować firmę do działania w warunkach wzmożonej konkurencji. Jedną z najlepszych metod zmniejszenia kosztów i zwiększenia efektywności spółki jest natomiast sojusz z innym partnerem. Szczególnie tyczy się to sektora bankowego, który odczuł największe zmiany po wprowadzeniu euro. W efekcie za to, że na Starym Kontynencie wartość fuzji i przejęć w pierwszym kwartale br. sięgnęła 284 mld USD wobec 113 mld USD w tym samym okresie 1998 r., odpowiada przede wszystkim konsolidacja instytucji finansowych. Na pierwszy plan wysuwa się głównie kupno przez hiszpański Banco Santander lokalnego rywala - Banco Central Hispano - za 11,6 mld USD. Duże zamieszanie panuje także w bankowości francuskiej. Najpierw Société Générale ogłosił zamiar kupna za 18,2 mld USD banku Paribas, natomiast później z inicjatywą przejęcia obu tych instytucji wystąpił lokalny rywal - Banque Nationale de Paris, który skłonny by był przeznaczyć na ten cel 37,7 mld USD. W ubiegłym tygodniu zareagowały również banki włoskie. UniCredito Italiano zamierza przejąć Banca Commerciale Italiana, a San Paolo--IMI wykazał zainteresowanie Banca di Roma. Natomiast największą ogłoszoną transakcją w tym okresie, która także jeszcze nie doszła do skutku, jest zamiar wrogiego przejęcia przez włoski koncern Olivetti SpA innego lokalnego potentata - Telecom Italia - za 65 mld USD.Agencja Bloomberga podaje za amerykańską firmą zajmującą się badaniem rynku Securities Data Corp., że w pierwszym kwartale wartość fuzji i przejęć na rynku europejskim stanowiła aż 41% wartości wszystkich tego rodzaju transakcji na świecie. Po raz ostatni taką aktywność spółek na Starym Kontynencie notowano w trzecim kwartale 1992 r.Jeśli chodzi o czołowych doradców przy fuzjach i przejęciach, to liderem na rynku europejskim w tym okresie był Lazard Houses, który pośredniczył przy 19 transakcjach wartych 137 mld USD. Za nim uplasowały się kolejno Goldman Sachs, Credit Suisse First Boston i J.P. Morgan. Zaskakuje brak w pierwszej dziesiątce rankingu należącego do Citigroup - Salomon Smith Barney, który w pierwszym kwartale 1998 r. plasował się na drugiej pozycji.

Ł.K.