Taki rezultat byłby największym handlowym sukcesem polskiej gospodarki od wielu lat. Jednak Narodowy Bank Polski nie pozostawia w tej sprawie cienia wątpliwości - w grudniu 1998 r. deficyt handlowy wzrósł o przeszło 1 mld USD.KorektaGUS przyznaje, że u schyłku zeszłego roku zmienił metodologię kwalifikowania eksportu (w związku z wprowadzeniem nowego prawa celnego i wytycznymi Eurostatu). Szacuje się, że w wyniku grudniowej korekty wielkość ubiegłorocznego eksportu została przez statystyków powiększona o 1,8 mld USD. Od stycznia do listopada 1998 r. eksportowano co miesiąc towary za około 2,2 mld USD - grudniowy rezultat był podobny, jeśli odjąć "eksport metodologiczny".Różnice między GUS i NBP w mierzeniu wyników handlu zagranicznego są zjawiskiem obserwowanym od wielu lat i nie zależą tylko od okresowych zmian w metodologii statystycznej. GUS wielkość ubiegłorocznego deficytu handlowego na podstawie dokumentów SAD obliczył na 18 825 mln USD (64 315 mln zł). Natomiast NBP, sumujący płatności przechodzące przez system bankowy, informował, że deficyt handlowy wyniósł 13 667 mld USD. W obu przypadkach wynik był gorszy niż w 1997 r. o około 2 mld USD. Sporna jest przy tym - w opinii wielu środowisk biznesowych i naukowych - kwestia, czy należało do ubiegłorocznych wyników zaliczać eksport statków za 700 mln USD, skoro faktycznie został on zrealizowany jeszcze w 1997 r.Geografia handluPo zmianie metodologii kwalifikowania eksportu utrudnione jest porównywanie wyników handlu zagranicznego w kolejnych latach. GUS podaje, że wyrażone w dolarach USA obroty eksportu wzrosły w 1998 r. o 9,6%, a importu o 11,2%.Jedyną strefą geograficzną, z którą odnotowaliśmy dodatnie saldo handlowe, były kraje dawnego ZSRR i Europy Środkowowschodniej nie należące do CEFTA (około 400 mln USD nadwyżki). Z krajami rozwiniętymi mieliśmy ujemne saldo w wysokości prawie 15 mld USD. Deficyt z krajami rozwijającymi się wyniósł 3,8 mld USD, a z partnerami z CEFTA - 1 mld USD.Prawie jedną trzecią wszystkich obrotów handlowych zrealizowaliśmy z Niemcami. Nasz deficyt w kontaktach z zachodnim sąsiadem wzrósł z 1,7 mld USD w 1997 r. do 2,2 mld USD. Na pozycję drugiego partnera handlowego Polski awansowały Włochy, z którymi mamy zdecydowanie najgorszy bilans (2,8 mld USD deficytu). Kryzys na Wschodzie sprawił, że eksport do Rosji zmalał z około 2,2 mld USD do 1,6 mld, a import z tego kraju z 2,7 mld USD do 2,4 mld.O ujemnych wynikach polskiego handlu zagranicznego decydują przedsiębiorstwa z sektora prywatnego. W 1998 r. przypadło na nie aż 18,5 mld USD ujemnego salda (na jednostki sektora publicznego tylko 324 mln USD). Eksport firm prywatnych wyniósł 22 240 mln USD, a import - 40 740 mln USD. naszego deficytu handlowego przypada na spółki z udziałem kapitałów zagranicznych, które rozwijając działalność w Polsce, importują dużo dóbr inwestycyjnych i zaopatrzeniowych.
JACEK BRZESKI