Niedźwiedzie niepodzielnie panują na rynku narodowych funduszy inwestycyjnych. W ciągu wczorajszych notowań indeks NIF stracił 1,2 proc., osiągając wartość 71,2 pkt. Bardzo istotne wsparcie znajduje się w okolicach 70 pkt. Wyznacza je polowa dużej białej świecy z początku lutego br. i linia trendu, poprowadzona przez dołki w październiku zeszłego roku i styczniu br. Jeśli i na tym poziomie bykom nie uda się powstrzymać spadków, to trend spadkowy umocni się. Będzie to oznaczać bardzo prawdopodobną zniżkę indeksu NIF w okolice historycznego minimum, znajdującego się na wysokości 55 pkt. Spadek poniżej 70 pkt. to także definitywne zakończenie i tak już bardzo słabego średnioterminowego trendu wzrostowego. Układ wskaźników technicznych nie jest korzystny. Regularnie spadający MACD sygnalizuje umacnianie się tendencji spadkowej w średnim terminie. Ten sam oscylator w ujęciu tygodniowym po raz drugi w historii próbował wejść w obszar wartości dodatnich, na razie bez powodzenia. Poprzednim razem, gdy tygodniowy MACD (październik '97) odbił się od poziomu równowagi, rynek pogrążył się w silnej fali spadkowej. Wskaźniki krótkoterminowe sygnalizują bardzo silne wyprzedanie, co może stwarzać nadzieję przynajmniej na chwilową poprawę koniunktury. Ale w średnim terminie negatywnie należy ocenić fakt, że oscylatory te osiągnęły najniższe poziomy od pół roku.
TOMASZ JÓŹWIK
PARKIET Gazeta Giełdy