Przeważyły wiadomości o dobrej koniunkturze w USA

Poniedziałkowy rekord Dow Jonesa i dane potwierdzające pomyślną koniunkturę w USA sprzyjały we wtorek tendencji wzrostowej na czołowych giełdach. W Londynie osiągnięto przejściowo najwyższy w historii poziom notowań, a indeks nowojorski zmierzał przed południem w stronę nowego rekordu. Natomiast pewien niepokój wywołały wiadomości o dalszym zaostrzeniu konfliktu na Bałkanach.

Nowy JorkWczorajsza sesja na Wall Street rozpoczęła się w optymistycznym nastroju, do czego w dużym stopniu przyczynił się poniedziałkowy rekord Dow Jonesa wynoszący 10 339,51 pkt. Nowojorski indeks wzrósł wówczas o 165,67 pkt. (1,63%). We wtorek dodatkowym czynnikiem zachęcającym do kupowania akcji były najnowsze dane statystyczne, które wykazały mniejszy, niż przewidywano, wzrost cen detalicznych oraz sprzedaży detalicznej, potwierdzając korzystną koniunkturę w USA, przy słabych tendencjach inflacyjnych. Pozytywny wpływ miały też pomyślne wyniki dwóch czołowych biur maklerskich - Merrill Lynch i PaineWebber, zwiększając popyt na akcje tego rodzaju instytucji finansowych. Uczestnicy rynku czekali też na publikację rezultatów innych spółek amerykańskich. Dow Jones podniósł się przed południem o ponad 57 pkt. (0,55%).LondynW Londynie początek dnia przyniósł wyraźny wzrost notowań, którego efektem było osiągnięcie przez FT-SE 100 w pewnym momencie rekordowego poziomu 6515,1 pkt. Później trend zwyżkowy uległ osłabieniu wskutek niepokojących doniesień dotyczących konfliktu na Bałkanach. Jednak atmosfera poprawiła się ponownie pod wpływem korzystnych danych o gospodarce amerykańskiej i przedpołudniowego wzrostu Dow Jonesa. Najchętniej kupowano akcje towarzystw telekomunikacyjnych - Telewest, Orange i Vodafone. Dużym powodzeniem cieszyły się też walory detalicznych firm handlowych dzięki informacji o zwiększeniu przez nie sprzedaży. Natomiast przejściowo staniały papiery Barclays Bank po nagłej rezygnacji jego dyrektora generalnego Michaela O'Neilla. FT-SE 100 zyskał ostatecznie 71,90 pkt. (1,12%).FrankfurtDAX wahał się pod wpływem doniesień o walkach na granicy jugosłowiańsko-albańskiej oraz sytuacji na Wall Street. Frankfurcki wskaźnik zakończył sesję na poziomie o 40,02 pkt. (0,78%) wyższym niż w poniedziałek. Uwagę zwracał wzrost cen akcji potentatów telekomunikacyjnych Deutsche Telekom oraz Mannesmann przed ogłoszeniem ich wyników finansowych. Wyraźnie podniosły się również notowania koncernów DaimlerChrysler oraz Tyssen-Krupp.ParyżDalsze zaostrzenie konfliktu w Jugosławii przyjęto z niepokojem na parkiecie paryskim. Atmosferę niepokoju wzmagało też oczekiwanie na wyniki francuskich spółek za pierwszy kwartał. Jednak pozytywne sygnały dotyczące koniunktury w USA oraz przedpołudniowy wzrost notowań na Wall Street poprawiły nastroje i po przejściowym spadku CAC-40 zyskał 12,41 pkt. (0,28%). Na uwagę zasługiwała zwyżka notowań firmy Canal Plus dzięki wiadomościom o możliwej konsolidacji w branży informacyjnej.TokioNa giełdzie tokijskiej atmosfera poprawiła się dzięki poniedziałkowemu rekordowi Dow Jonesa. Osłabły bowiem obawy przed zahamowaniem trendu wzrostowego na Wall Street oraz zmniejszeniem napływu obcych kapitałów na japoński rynek papierów wartościowych. Nikkei 225 podniósł się o 207,76 pkt. (1,26%), ale popyt na akcje nieco osłabł w związku z niepewnością przed wtorkową publikacją wyników finansowych amerykańskiego potentata informatycznego Intel Corp.Inwestorzy szukali głównie walorów o stosunkowo niskch cenach. Ponieważ papiery firm elektronicznych i informatycznych zdrożały ostatnio najbardziej, zainteresowaniem cieszyły się wczoraj akcje przedsiębiorstw przemysłu stalowego oraz chemicznego. W efekcie zyskały na wartości walory Kobe Steel Ltd., a także firm farmaceutycznych Kanebo Ltd. i Fujisawa Pharmaceutical.

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI