Maria Skurpska, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie, próbuje doprowadzić do zażegnania sporu dotyczącego podwyżek płac pomiędzy zarządem a pracownikami Stomilu Olsztyn. Konflikt o tegoroczne podwyżki trwa od marca br. Związki zawodowe, reprezentujące około 2000 osób z 4000 zatrudnionych w Stomilu, domagają się podwyżki dla każdego pracownika minimum o 150 zł brutto. Natomiast zarząd spółki jest gotów podnieść płace, ale średnio o 169 zł. - Osiągnięcie kompromisu jest możliwe tylko w przypadku ustępstw każdej ze stron - stwierdził w rozmowie z PAP Jan Maluchnik, przewodniczący NSZZ Solidarność w Stomilu. - Intencją zarządu jest porozumienie ze związkami - powiedział PARKIETOWI Mirosław Obarski z biura prasowego olsztyńskiej firmy. Jego zdaniem, o szansach na pozytywne zakończenie konfliktu świadczy chociażby fakt, że obie strony zaproponowały na mediatora M. Skurpską.Związkowcy uzależniają dalsze negocjacje od odwołania zarządzenia dyrekcji o podwyżce średnio o 169 zł (od 1 czerwca 1999 r.) oraz od opublikowania wielkości zarobków pracowników umysłowych na stanowiskach kierowniczych.Zarówno zarząd Stomilu, jak i przedstawiciele związków zawodowych mają nadzieję, że misja mediatora zakończy się powodzeniem. Jeśli jednak tak się nie stanie, pracownicy dopuszczają w ostateczności możliwość strajku. - Może on polegać np. na godzinnym wyłączeniu z pracy jednego z wydziałów produkcji. Za przeprowadzeniem strajku musi się jednak wypowiedzieć załoga w referendum - uważa J. Maluchnik.

GMZ