Wczorajsza sesja przyniosła na warszawskim parkiecie kolejny wzrost i mimo że jest on tak jak poprzednie niezbyt dynamiczny, to już w skali kilku notowań daje się zauważyć znaczne przyspieszenie. Z jednej strony, może to świadczyć o sile rynku oraz powolnym napływaniu nowego kapitału, ale z drugiej trzeba się też liczyć z faktem wystąpienia ewentualnej spadkowej korekty oraz częściowej realizacji zysków przez dotychczasowych uczestników. Z technicznego punktu widzenia narastająca aktywność popytu znajduje potwierdzenie w postaci rosnącego wolumenu obrotu oraz pokonania kolejnych barier podażowych. Taka sytuacja daje więc szanse na kontynuację w najbliższym czasie ruchu zwyżkowego, ale nie można również wykluczyć kolejnych prób osłabienia tej tendencji. Obecnie wydaje się, że trend wzrostowy zapoczątkowany jeszcze w październiku ubiegłego roku nie jest zagrożony, choć tak naprawdę tezę tę zweryfikuje głębokość ewentualnej korekty. Optymizmem może natomiast napawać fakt, że ożywienie dotyczy nie tylko rynku podstawowego, ale daje się ono zauważyć zarówno na parkiecie NFI, jak i powoli pnącym się w górę rynku równoległym.Przyczyn obecnego polepszenia klimatu inwestycyjnego można poszukiwać w kilku płaszczyznach, a jedną z nich stanowi na pewno sytuacja makroekonomiczna. Ostatnie dane w tym zakresie wskazują na wyhamowanie negatywnych tendencji, co jednak nie przesądza jeszcze o wyeliminowaniu wszystkich zagrożeń. Poza tym, proces poprawy ogólnego stanu gospodarki powinien znaleźć przełożenie na wyniki finansowe spółek, a te z kolei mimo pewnego polepszenia nadal nie zachwycają. Z czynników zewnętrznych natomiast w utrzymaniu obecnego kierunku koniunktury sprzyja korzystny rozwój sytuacji na głównych parkietach światowych i związany z tym wzrost zaufania do tzw. rynków wschodzących.
.