Realizacja zysków obniża notowania na giełdach europejskich
W czwartek kontynuowano na Wall Street trend wzrostowy dzięki danym, które potwierdziły, że inflacja w USA znajduje się pod kontrolą. Tymczasem na głównych parkietach europejskich nastąpił spadek notowań wskutek realizacji zysków przez inwestorów oraz niekorzystnych wyników niektórych przedsiębiorstw. Giełda tokijska była nieczynna.
Nowy JorkNa zachowanie uczestników giełdy nowojorskiej wpływały w czwartek czynniki sprzyjające zarówno tendencji zwyżkowej, jak i wyprzedaży akcji części spółek. Do poprawy ogólnej atmosfery przyczynił się środowy wzrost Dow Jonesa o 13,74 pkt. (0,13%) i drugi z rzędu rekord tego wskaźnika na poziomie 10 845,45 pkt. Dodatnim zjawiskiem były też opublikowane dane statystyczne dotyczące kosztów zatrudnienia w gospodarce amerykańskiej. Potwierdziły one bowiem, że inflacja w USA znajduje się wciąż pod kontrolą.Natomiast ujemnie na nastroje oddziaływała wyprzedaż walorów firm informatycznych i spadek indeksu Nasdaq. Zainteresowanie tego rodzaju papierami zmniejszyło się już dzień wcześniej, a dodatkowo zmartwiły inwestorów wyniki i prognozy opublikowane przez Amazon.com. Jego walory staniały na początku sesji czwartkowej, a w ślad za nimi spadły ceny akcji America Online Inc. i eBAy, pomimo korzystnych rezultatów podanych w środę do wiadomości przez te spółki.W czwartek przed południem przeważył jednak optymizm i Dow Jones podniósł się o 31,21 pkt. (0,29%), po przekroczeniu przejściowo 10 900 pkt. Siłą napędową były tym razem walory spółek typu blue chip, których kondycja zależy od ogólnej sytuacji w gospodarce amerykańskiej.LondynW Londynie początek sesji czwartkowej przyniósł spadek notowań, który był w znacznym stopniu reakcją na ostatni trend zwyżkowy. Pod wpływem realizacji zysków przez inwestorów bardzo wyraźnie obniżyły się ceny akcji firm farmaceutycznych Glaxo Wellcome, SmithKline Beecham i AstraZeneca. Chętnie pozbywano się też walorów brytyjskich banków. Powodem była informacja prasowa o możliwości zaostrzenia przepisów dotyczących instytucji, które udzielają kredytów hipotecznych. Najbardziej staniały papiery Abbey National, Barclays i National Westminster. Zdrożały natomiast akcje Standard Chartered dzięki jego zaangażowaniu w Tajlandii. FT-SE 100 obniżył się o 101,2 pkt. (1,53%), mimo pomyślnych wieści z Wall Street.FrankfurtDAX zaczął sesję od spadku, który został później przyhamowany dzięki doniesieniom o przedpołudniowym wzroście Dow Jonesa. Ostatecznie frankfurcki indeks stracił 14,19 pkt. (0,27%). Ujemnie na atmosferę wpływały niekorzystne wyniki potentatów przemysłu chemicznego BASF i Hoechst, a większej zniżce ich notowań zapobiegły optymistyczne prognozy dla obu firm. Tymczasem niewielki wzrost zysku pobudził spadek ceny akcji koncernu Volkswagen, a zdecydowanie gorsze rezultaty towarzystwa lotniczego Lufthansa zachęciły do wyprzedaży jego walorów. W dalszym ciągu taniały papiery spółki MAN w związku z perspektywą zmniejszenia zamówień.ParyżNa parkiecie paryskim, podobnie jak na innych giełdach europejskich, czwartkowa sesja rozpoczęła się od zniżki notowań wskutek realizacji zysków po ostatnim wzroście. Później, gdy nadeszły krzepiące wieści z Nowego Jorku, trend spadkowy uległ pewnemu osłabieniu i CAC-40 zakończył dzień na poziomie o 3,17 pkt. (0,07%) niższym niż w środę. Dzięki pozytywnej rekomendacji zyskały walory towarzystwa asekuracyjnego AGF. Powodzeniem cieszyły się również papiery Credit Commercial de France, do czego przyczyniło się powiększenie udziału w tym banku przez holenderski ING. Ponadto chętnie kupowano akcje firm naftowych Elf Aquitaine i Total. Dzięki tym zwyżkom skompensowano spadek notowań spółek telekomunikacyjnych oraz producenta opon Michelin, które opublikowały niekorzystne wyniki finansowe.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI