Irena, która w ub.r. poniosła 2,6 mln zł straty (w 1997 r. ponad 8 mln zł zysku netto), w tym roku powinna wypracować dodatni wynik finansowy - uważa zarząd. Spółka powstrzymała się na razie od skupu własnych akcji w celu umorzenia.Po I kwartale br. sprzedaż Ireny wyniosła 17 mln zł, a zysk netto 840 tys. zł (w ub.r. 690 tys. zł). - Okres dekoniunktury mamy już za sobą. Odzyskaliśmy utracone rynki azjatyckie - głównie japoński. Na naszą korzyść przemawia też spadek wartości złotego, ponieważ jesteśmy dużym eksporterem netto (za granicę firma sprzedaje ok. 75% wyrobów). Przewidujemy, że w tym roku spółka wypracuje zysk - powiedział PARKIETOWI Stanisław Pieciukiewicz, członek zarządu i dyrektor ds. ekonomicznych Ireny.Irena - jak dotąd - kupiła na giełdzie w celu umorzenia 162 tys. akcji, czyli 2,53% łącznej liczby. Za ten pakiet zapłaciła ok. 530 tys. zł (średnio 3,3 zł za walor). Na inwestycje we własne walory pozostało jej jeszcze 1,47 mln zł. Od prawie trzech miesięcy spółka nie skupuje jednak akcji.- Czekamy na jednoznaczne wyjaśnienie sprawy opodatkowania buy backu. Uważam, że zapłata podatku w wysokości 20% kwoty przeznaczonej na umorzenie (2 mln zł) byłaby niepotrzebnym wydatkiem dla spółki. Chcemy poznać stanowisko WZA w tej sprawie. W ostatnim czasie wzrósł też kurs akcji. Założyliśmy, że będziemy kupować walory po cenie do 3,5 zł - powiedział dyr. S. Pieciukiewicz. Na wczorajszej sesji jedna akcja Ireny była wyceniona na 4,05 zł.
Dariusz Wieczorek