Raport o mieszkalnictwie w 1998 r.
Zaledwie o 2,1% zwiększyła się w ub.r. liczba wybudowanych mieszkań. Za to cena 1 metra kwadratowego wzrosła (średnio) o ok. 30%. W 1998 r. po raz pierwszy od 1992 roku za przeciętną płacę można było kupić mniej powierzchni mieszkaniowej niż rok wcześniej.Instytut Gospodarki Mieszkaniowej przygotował raport na temat mieszkalnictwa w ub.r. Wynika z niego, że w 1998 r. wybudowano 75,3 tys. mieszkań - o 1,5 tys. więcej niż rok wcześniej. Znaczna większość - 57 tys. mieszkań - została wybudowana w miastach. Coraz więcej buduje się małych, jednopokojowych mieszkań. W 1998 r. stanowiły one 25% całości, podczas gdy rok wcześniej - 15%.Znacznie większa niż inflacja i wzrost płac dynamika wzrostu cen mieszkań spowodowała m.in. pogorszenie się wskaźnika, odpowiadającego wielkości powierzchni, którą można kupić za przeciętną pensję brutto. W ub.r. wynosił on 0,69 metra - prawie tyle, ile w 1993 r. Od 1992 r. do 1997 r. wskaźnik ten ciągle rósł.Niewielki jest też udział kredytów w finansowaniu inwestycji mieszkaniowych. W ub.r. całość inwestycji miała wartość 11,6 mld zł - 9% tej kwoty pochodziło z kredytów. To o 2 punkty procentowe więcej niż w 1997 r. Na koniec ub.r. 28 największych banków było zaangażowanych na rynku kredytów mieszkaniowych. Dla przykładu: akcja kredytowa PKO BP (w przypadku kredytów z odroczoną spłatą) wyniosła 1 mld zł. Nadal większość, bo aż 73% inwestycji, była finansowana ze środków własnych ludności.- Uważamy, że udział kredytów w finansowaniu inwestycji mieszkaniowych będzie wzrastał - powiedziała Ewa Bończak-Kucharczyk, wiceprezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast. Jej zdaniem, pomoże temu rozwój rynku kredytów hipotecznych.
M.CH.