Przebieg wtorkowych notowań wciąż zdradza dominującą niepewność na rynku. Atmosfera wciąż jest podgrzewana zachowaniem giełdy nowojorskiej. Co prawda, już od kilkunastu tygodni znaczna rzesza inwestorów i komentatorów przewiduje silniejszy ruch korekcyjny na Wall Street, niemniej dotychczas są to jeszcze zapowiedzi nie potwierdzone. Należy zwrócić uwagę na kilka czynników przybliżających ten moment. Ostatnia wypowiedź szefa Fed wskazuje na możliwość podwyższenia stóp procentowych, mimo że reakcja rynku na tę informację była bardzo płytka. Jednak obawy przed narastającą presją inflacyjną, chociaż nie potwierdzają tego jeszcze oficjalne statystyki, zostały wykazane we wzroście rentowności amerykańskich papierów skarbowych. Potwierdzeniem tego mogą być przesłanki analizy technicznej, gdzie dla indeksu DJIA na wielu oscylatorach pojawiają się negatywne dywergencje świadczące o wytracaniu impetu wzrostowego. Dla warszawskiego indeksu WIG nieznaczny ruch korekcyjny został zapoczątkowany w zeszłym tygodniu. Obecnie już bardzo wyraźnie nastąpiło przebicie linii wsparcia krótkoterminowego trendu wzrostowego. Jednak w perspektywie średnioterminowej dominujący trend wzrostowy zostaje wciąż zachowany, przy czym linia wsparcia stanowiąca obecnie barierę dla spadków przebiega w obszarze 15 tys. pkt. Zakładając zatem scenariusz spadkowy, w stosunku do wtorkowych notowań indeks nie powinien obniżyć się więcej niż ok. 1,8%, tym bardziej że w ciągu ostatnich sesji pomimo nieznacznych spadków na rynku jednolitym kolejne notowania ciągłe często przywracają ceny do poziomów z dnia poprzedniego. Stabilizująco na warszawski rynek wpływa również aktywne uczestnictwo inwestorów instystucjonalnych, co szczególnie potwierdzałyby utrzymujące się na wysokim poziomie obroty na krajowych blue chips, przy czym ostatnie umocnienie złotego sugeruje tutaj zwiększoną aktywność inwestorów zagranicznych.

.