Reklama

W kwietniu - 0,8%

Aktualizacja: 05.02.2017 21:19 Publikacja: 18.05.1999 10:53

Umiarkowany wzrost cen

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w kwietniu 1999 r. o 0,8%. Przed rokiem, w kwietniu 1998 r., zwiększyły się o 0,7%. Wskaźnik rocznej inflacji podniósł się w związku z tym z 6,2% w marcu do 6,3% w ubiegłym miesiącu.- Podobną tendencję będziemy notować także w następnych miesiącach. W maju i czerwcu 1998 r. ceny wzrastały o 0,4%. W tym roku będą się zwiększać o 0,5-0,6%. Pod koniec grudnia wskaźnik całoroczny z 6,3% obecnie podniesie się do 7,5%, co oznacza, że nie osiągnie wielkości 8,1% zapisanej w ustawie budżetowej - powiedział PARKIETOWI Tadeusz Chrościcki z Rządowego Centrum Studiów Strategicznych. Jego zdaniem, o umiarkowanym wzroście cen przesądzi powoli rosnący popyt, wynikający z niezbyt szybkiego zwiększania się płac realnych. - Żywność będzie drożała w najbliższych miesiącach wolniej niż inne artykuły. Skokowi cen zapobiegnie sprzedaż rezerrw zgromadzonych przez Agencję Rynku Rolnego - dodał T. Chrościcki. Większy wpływ na tempo inflacji może mieć natomiast spodziewany wzrost cen paliw na rynkach światowych.W kwietniu najbardziej zdrożały w Polsce usługi (0,9%), a najmniej żywność i napoje bezalkoholowe (0,5%). Ministerstwo Finansów potwierdziło wczoraj, że deficyt budżetowy po pierwszych czterech miesiącach 1999 r. wyniósł 9 299 mln zł i stanowił 72,6% kwoty zaplanowanej na cały ten rok. Zdecydowanie zmalało tempo zwiększania się deficytu - w ubiegłym miesiącu nadwyżka wydatków nad dochodami wzrosła tylko o 2,4 pkt. proc.

czytaj str. 5

Deficyt budżetowy po kwietniu 1999 r.

Wysoki jak trzeba

Reklama
Reklama

Nadwyżka wydatków państwa nad dochodami wyniosła po kwietniu 1999 r. 9 299 mln zł, czyli 72,6% kwoty przewidzianej na cały ten rok (12 812 mln zł). Potwierdziły się więc wcześniejsze doniesienia Ministerstwa Finansów o wyhamowaniu szybkiego tempa narastania deficytu. W ubiegłym miesiącu zwiększył się on tylko o 2,4 pkt. proc.Powoli wpływają do budżetu podatki od osób prawnych (tylko 24,6% kwoty rocznej). Relatywnie nieduże są także dochody z podatków pośrednich i ceł. W najbliższych miesiącach powinny być większe, choćby dlatego, że w czerwcu akcyza liczona od litra benzyny zwiększy się o 6 gr, a od litra oleju napędowego o 4 gr.Po stronie wydatków niewielkie jest zaawansowanie jedynie obsługi długu krajowego (30,3%). O wysokim deficycie budżetowym przesądziły natomiast bardzo duże subwencje dla jednostek samorządu terytorialnego (41,9%) i dotacje dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (46,4%). Resort finansów tłumaczy, że w pierwszych miesiącach tego roku musiał jednorazowo wyłożyć dużo pieniędzy na funkcjonowanie zreformowanych samorządów i kas chorych, a także zasilić Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który na skutek niefortunnego rozporządzenia Rady Ministrów z wielkim opóźnieniem zbierał składki za styczeń i luty. Duży udział w ponadplanowych wydatkach na FUS ma także wyłudzanie zasiłków chorobowych. Zdaniem wicepremiera Leszka Balcerowicza, uszczupla ono finanse publiczne o 3-4 mln zł dziennie.Następstwem wielkich wydatków rządowych jest przekroczenie 4,5 razy zaplanowanej na cały 1999 r. skali ich finansowania przez bony skarbowe i kredyty. Piotr Dubno, rzecznik Ministerstwa Finansów, już od kilu tygodni uspokaja, że deficyt będzie w najbliższych miesiącach rósł bardzo powoli i że w resorcie nikt nie widzi potrzeby nowelizowania tegorocznego budżetu.

Jacek Brzeski

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama