Na rynku funduszy w ostatnim czasie niewiele się zmienia - indeks porusza się w trendzie bocznym i ani podaż, ani popyt nie są w stanie uzyskać zdecydowanej przewagi. Na wczorajszej sesji NIF zyskał 0,1 proc., ustalając się na poziomie 72,1 pkt.Nieco bliżej zwycięstwa znajdują się obecnie niedźwiedzie, ponieważ od bardzo istotnego wsparcia, znajdującego się w pobliżu 69 pkt., indeks dzieli zaledwie 3 pkt. Ale na razie nie są w stanie zadać decydującego ciosu. Za wybiciem w dół przemawia także fakt, że trend boczny poprzedzały spadki, a okresy konsolidacji najczęściej są jedynie korektami. Także to, że na wykresie indeksu kształtuje się trójkąt symetryczny wydaje się przesądzać sprawę na korzyść niedźwiedzi. Ale byków absolutnie nie należy pozbawiać szans. Bo przecież trójkąt nie jest potwierdzany przez obroty, a ostatnia konsolidacja rynku, po dotkliwych spadkach z końca zeszłego roku, zakończyła się wybiciem w górę. Wspomniane już obroty nie tylko nie potwierdzają formacji trójkąta, ale wręcz sygnalizują, że wybicie nastąpi górą. Wolumen bowiem o wiele częściej potwierdza zwyżkę indeksu, niż jego spadek. Wobec tych dość sprzecznych sygnałów, a także faktu, że w trendzie bocznym nieprzydatna jest analiza wskaźnikowa, najlepszym rozwiązaniem wydaje się oczekiwane rozstrzygnięcie walki pomiędzy bykami i niedźwiedziami, a następnie przyłączenie się do zwycięskiej strony.
TOMASZ JÓŹWIK
Parkiet Gazeta Giełdy