Podczas wtorkowej sesji walucie europejskiej udało się odrobić część strat do dolara amerykańskiego. Kurs euro do dolara sięgnął w ciągu dnia linii 1,0400.

Rynek złotego otworzył się przy odchyleniu 2,91%/2,84% powyżej parytetu. Sesja miała spokojny przebieg, a silnego złotego wykorzystywali importerzy, kupując stosunkowo tanie (dzięki wzrostowi kursu euro do dolara) dolary. Umocnienie złotego, według niektórych graczy spowodowane jest wpłynięciem na rynek pierwszych, na razie niewielkich, kwot z prywatyzacji banku Pekao SA. Kurs dolara do złotego poruszał się w ciągu dnia w przedziale 3,9650-3,9900. Narodowy Bank Polski wyznaczył średni fixing dla dolara amerykańskiego na 3,9761, a dla euro na 4,1302, co oznacza średnie odchylenie na poziomie 2,74% powyżej parytetu.Na rynku międzynarodowym waluta europejska zakończyła w końcu lot nurkowy. Impuls do kupna euro dały lepsze niż oczekiwano dane makroekonomiczne z Niemiec. Produkt krajowy brutto wzrósł w Niemczech w pierwszym kwartale o 0,40%, czyli ponaddwukrotnie więcej niż oczekiwano. Dodatkowo rano ukazała się wypowiedź mianowanego na kolejnego prezesa Bundesbanku Ernsta Weltekego, który stwierdził, że odpowiednim poziomem dla kursu euro do dolara jest 1,0800. Euro rozpoczęło mozolny marsz do góry, który zakończył się przy linii 1,0400, którą waluta europejska bezskutecznie próbowała pokonać. Dopiero sesja amerykańska przyniosła nieznaczne złamanie tej linii i ustabilizowanie się kursu w okolicach 1,0415. Wydaje się jednak, że ewentualne zawarcie porozumienia o wycofaniu wojsk jugosłowiańskich z Kosowa mogłoby dodać euro sił i umożliwić dalsze wzrosty. Dolar do jena tracił podczas sesji europejskiej na wartości. Kurs spadł z poziomu 121,45 do 120,77. Powodem spadku notowań dolara do jena był spadek wartości dolara do euro.

JACEK JURCZYŃSKI

BRE Bank SA